Shinybox Birthday Edition

23 czerwca

Przyszła pora na odsłonę bardzo zachwalanego, urodzinowego pudełka Shinybox. Pierwszy raz nie miałam pojęcia co się w nim będzie znajdować, ponieważ nie było żadnych konkretnych podpowiedzi, które wskazywałyby na dany produkt. Jedynym pewniakiem było serum do rzęs Magiclash.

Panie i Panowie, oto on - Shinybox Birthday Edittion



Szata graficzna zgodna z tematyką. Nie należy ona do moich ulubionych, według mnie jest trochę tandetna, ale jak urodziny to urodziny. Musi być kolorowo, dużo i "wystrzałowo"

W środku znalazłam oczywiście informator, który wyjaśnił mi co mam znaleźć w pudełku:
Po kliknięciu zdjęcia się powiększą.


Pierwszym kosmetykiem, po którego sięgnęłam był krem do rąk limonka z miętą od The Secret Soap Store. Zdziwiłam się obecnością produktu dla VIP, ponieważ gdy pytałam czy już jestem vipem (było to moje 6 pudełko w ramach ciągłej subskrypcji) ekipa Shiny powiedziała, że abym była powinno to być moje 7 pudełeczko.. No cóż, mówi się trudno. Miła niespodzianka, że jednak ten kosmetyk został dołączony.
Produkt pełnowymiarowy


Już kiedyś pisałam, że czasami czuje się jakby ekipa Shiny czytała mi w myślach. Patrzyłam ostatnio na mgiełki do twarzy oraz ciała. Myślałam nad zakupem takiego cudaka, bo zbierają całkiem niezłe opinie. Teraz już nie muszę, bo wśród kosmetyków znalazłam Mgiełkę z ekolgiczną wodą z owoców pomarańczy i komórkami macierzystymi od Apis. Zapach genialny.
Produkt pełnowymiarowy

Jeśli już mówimy o czytaniu w myślach, kolejny kosmetyk "wyczytany". Masełko do skórek znajdywał się na czołowym miejscu w kategorii "kupić". Mam nadzieję, że to od Silcare sprawdzi się świetnie i w końcu moje skórki będą wyglądały tak jak należy.
Produkt pełnowymiarowy

Gwiazda pudełka, czyli serum do rzęs Magiclash, które aktualnie - kompletnie mi nie jest potrzebne, ponieważ testuję inny, podobny kosmetyk. Będzie musiał poczekać nawet do pół roku, aż zostanie otworzony. Dobrze, że ma długą datę ważności, bo aż do końca 2016r.
Produkt pełnowymiarowy

Jedyna miniaturka to peeling algowy do ciała od LillaMai. Jest go malutko, więc pewnie będę miała niedosyt, zwłaszcza, że jest to kosmetyk naturalny oraz organiczny, wyprodukowany w Polsce. Mam nadzieje, że się nie zawiodę. :)


Koloróweczka to Glazel, na który klientki Shinyboxów bardzo narzekają. Sama dość lubię tę firmę, zwłaszcza, że cienie w wieżyczkach mi przypasowały. Mam nadzieję, że ten wypiekany terracotta sprawdzi się równie dobrze. Kolor trafiony w 100%.
Produkt pełnowymiarowy


Prezent dla zamówień subskrypcji to peelingujący żel pod prysznic Dove, który już miałam okazję przetestować i go pokochałam. Każdy kolejny, w każdej ilości przyjmuję z otwartymi ramionami.


W pudełku znajdowały się również ulotki ze zniżkami oraz dwie próbki Skin79 - Krem hot pink BB oraz Krem Vip Gold BB.

A tak prezentuje się całe pudełeczko:


Sama planowałam przerwać subskrybuje, ze względu na zbyt dużą ilość zalegających kosmetyków, ale... po tym pudełku chyba zmieniłam zdanie. Według mnie jest naprawdę udane i jestem w pełni zadowolona.
Dobra robota, Shiny!

Jeśli i Ty masz ochotę rozpocząć zabawę z Shinybox i co miesiąc odkrywać zawartość pudełka, subskrypcję, pakiet lub pojedyncze pudełko zamówisz tutaj.

http://shinybox.pl/?ref=c20cd19

You Might Also Like

17 komentarze

  1. Ja uwazam ,ze super to pudeleczko Mialam kupic ale cora miala bal i tyle kasy poszlo ,ze dla mnie nie zostalo a bardziej potrzebowalam butow

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne pudełko z fantastycznym wnętrzem Niech Ci dobrze służy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam na swoje, ale jakoś nie wiem.. Nie podoba mi się do końca. A cień Glazel ładny Ci się trafił, widziałam już u dziewczyn takie okropne kolory, że masakra. Ten sama bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. zawartość pudełeczka całkiem pokaźna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem przyjemna zawartość, też byłabym zadowolona. Nie zamówię, bo mam niezłe zapasy, choć kto wie... kusisz! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przez ten krem do rąk pudełeczko sporo zyskuje :) ja dostałam taki sam kolor cienia (na szczęście w całości ;)) i oliwkową mgiełkę, bardzo ładnie pachnie ;) obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się zawartość tego pudełka ;))
    Obserwujemy?
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, ze pudełeczko jest udane :D fajne produkty

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem zbyt zadowolona z tego pudełka ;/ Może wynika to z tego, że shiny nie dba o pakietowców i jest po prostu "biedne" . Zapraszam do siebie http://interendo.blogspot.com/2015/06/shinybox-vs-beglossy-czerwiec-2015.html . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie byłabym zadowolona z zawartości = ale zależy kto co lubi :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem zadowolona z zawartości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę fajne pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)