Keratynowe prostowanie, a nanoplastia - moje doświadczenia

Tak, już od jakiegoś czasu nie jestem lokata. Swój pierwszy zabieg na włosy, który miał przynieść mi efekt wyprostowania i wygładzenia włosów zrobiłam dzień przed urodzinami, 7 maja 2019r. Dziś jestem po dwóch zabiegach keratynowego prostowania włosów i jednym nanoplasti włosów. Pora podzielić się z Wami moją opinią na ich temat.




Pierwszym wyzwaniem z jakim się zmierzyłam był wybór odpowiedniej osoby do wykonania zabiegu. Wiedziałam, że nie może być to salon fryzjerski - jakoś nie do końca temu ufałam, słysząc nie raz, nie dwa od różnych fryzjerów złe rzeczy na temat tego zabiegu.

Co słyszałam? I jak to ma się w praktyce?

  • Włosy bardzo się niszczą - nie, nie niszczą. "Zużywają się" normalnie, o ile o nie nadal dbamy. To nie jest tak, że po zabiegu nic nie musisz robić, a włosy są piękne i zdrowe. Ich olejowanie, odżywianie i regularna pielęgnacja jest równie ważna jak zawsze. Efekt niszczenia się to po prostu zmywanie się preparatu, po którym włosy są bardzo zdrowe. 

  • Kolor mi się wypłucze, ściemnieje, zjaśnieje - kilka tygodni wcześniej byłam u fryzjera, która nie do końca pochwalała moją decyzję o zabiegu mówiąc, że mój blond i tak ściemnieje, więc nie ma sensu aby robić super jasnego, chłodnego koloru. Po keratynie nic takiego nie miało miejsca, wręcz kolor pięknie się rozjaśnił. Po nanoplasti owszem, kolor był mocno żółty (ale tutaj można farbować po zabiegu, nie trzeba przed).

  • Szybko będzie widać odrost i włosy będą się kręcić u nasady - co za bzdura. Moje włosy nie zaczynały się kręcić podczas wzrostu. Przy skalpie były nadal dobrze proste nawet kilka miesięcy po zabiegu.

  • Należy używać odpowiednich kosmetyków - i tak, i nie. Szampon jest szczególnie ważny, bo on może spowodować, że preparat będzie szybciej się spłukiwał, a zabieg krócej działał. Włosy należy być delikatnymi szamponami, bez sls. Natomiast odżywka czy maska musi nam po  prostu odpowiadać. W moim przypadku nie mogła być zbyt ciężka. Świetnie sprawdzały się naturalne produkty lub te, których wcześniej nie lubiłam. Nie ma sensu szukać drogich kosmetyków, można postawić na tańsze z delikatnym składem. Teraz używam Benecos i są naprawdę ok. Nie przeciąża włosów, nie przetłuszcza i pozostawia je w dobrej kondycji.

Zamieściłam post na swoim prywatnym Facebooku, że szukam osoby, która wykonuje keratynowe prostowanie włosów, ale nie w salonie. Dostałam rekomendację dwóch osób, do których napisałam - do znajomej mojego J. oraz dziewczyny, o której pierwszy raz słyszałam. Renata (Keratynowe_sztos_włosy), pierwsza z nich, odpisała niemal od razu, cierpliwie odpowiadając na wszystkie moje pytania. Druga z nich, odpisała dopiero po 3?  4? tygodniach. Wiadomo na kogo padł wybór.

Koszt keratynowego prostowania u Renaty to od 180zł do 300zł, a nanoplastia 300-450zł. Do tego możemy dobrać ampułkę, która dodatkowo np. odżywi nasze włosy w razie takiej potrzeby.


Przed keratynowym prostowaniem słyszałam, że to bardzo śmierdzi i trwa bardzo długo. Nie trwało jakoś strasznie długo. 2-3 godziny i było po. Natomiast jeśli chodzi o zapach, to dla mnie nie był straszny. Drażnił mnie jednak preparat, podrażniając drogi oddechowe i piekąc w oczy.

Plusy keratynowego prostowania w moim przypadku - weźcie pod uwagę, że ja naprawdę miałam kręcone włosy:

  • Szybkie suszenie włosów do miesiąca po zabiegu - jak ja to uwielbiałam! Chwila z suszarką i są suchuśkie,
  • Włosy nie były oklapnięte, nie wyglądały "tłusto" czy nie zdrowo,
  • Włosy były w miarę proste, nie potrzebowałam prostownicy przez pierwsze 2 miesiące
  • Łatwe rozczesywanie, sypkie włosy
  • Widoczne odżywienie włosów, zdrowy wygląd
  • Niska cena

Minusy keratynowego prostowania w moim przypadku - weźcie pod uwagę, że ja naprawdę miałam kręcone włosy:
  • Włosy po 2 miesiącach już zaczynały się puszyć przy końcach, końcówki wyglądały źle mimo dobrej pielęgnacji i używania odpowiednich kosmetyków
  • Nie były do końca proste. Pojedyncze pasma, tak jak pokażę Wam na kolejnym zdjęciu nadal były powyginane we wszystkie strony.
  • Nie możemy myć włosów 48h po zabiegu
  • Po 2 miesiącach zaczynałam znowu używać prostownicy w celu wygładzenia włosów
  • Efekt musiałam powtórzyć już po 3 miesiącach.

Renata, po drugim zabiegu, widząc, że moje włosy nie są do końca proste i takie jakie być powinny zdecydowała, że kolejnym razem zrobimy nanoplastię. Droższy, ale skuteczniejszy zabieg miał przynieść efekt idealnych włosów. Wykonywałam go jakoś w I połowie grudnia, stawiałabym na 12stego grudnia 2019 roku. Do dzisiaj, czyli 14 marca nie byłam na zabiegu i nadal o nim nie myślę.
Nanoplastia, w przeciwieństwie do keratyny nie gryzie w oczy tak mocno (chociaż koty zostały zamknięte w sypialni, aby tego nie wdychały), musimy ją trzymać na włosach dłużej. Renia robi zabiegi także, a i głównie, w domach klientek, więc przez ten czas mogłam zrobić coś w domu - w moim przypadku obiad :), więc jest to komfortowe. W salonie zapewne siedziałabym z telefonem w ręku odliczając stracone minuty.

Plusy nanoplasti w moim przypadku - weźcie pod uwagę, że ja naprawdę miałam kręcone włosy:

  • Efekt utrzymujący się ponad 3 miesiące - jestem tyle po zabiegu i na razie nie mam potrzeby powtórzenia zabiegu
  • Włosy idealnie proste, żadnych zagięć
  • Brak chęci używania prostownicy czy szczotki prostującej (a no chyba, że pójdę spać z mokrymi, ale to chyba wiadomo?)
  • Brak puszenia się włosów, końcówek
  • Lśniące włosy po zabiegu
  • Możliwość umycia włosów zaraz po zabiegu, a farbować możemy już na drugi dzień

Minusy nanoplasti w moim przypadku - weźcie pod uwagę, że ja naprawdę miałam kręcone włosy:

  • Oklapnięte włosy - tutaj jednak mamy już idealnie proste włosy, więc u nasady też są takie. Mało w nich życia.
  • Włosy bardzo się przetłuszczają, mocniej niż zwykle. Muszę uważać na kosmetyki i wybierać naprawdę delikatne
  • Włosy zaraz po zabiegu były żółte, już na drugi dzień kładłam na nie farbę.
  • Brak efektu szybkiego suszenia - wręcz mam wrażenie, że ten proces się wydłużył
  • Wyższa cena
Zaraz po zabiegu:


3 miesiące po zabiegu:



Osobiście uważam, że obydwa te zabiegi są dobre, ale dla danej grupy osób. Nanoplastia sprawdzi się u takich osób jak ja, z naprawdę kręconymi włosami. Jej efekt jest dłuższy, więc nie musimy wydawać tak szybko kolejnej kwoty. Natomiast keratyna pięknie odżywia włosy, ale w moim przypadku nie pozostawia ich idealnie prostych.

Jaki będzie mój kolejny krok? A no, jako że jestem już po nanoplasti, a moje włosy są względnie proste - zdecyduje się na keratynę diamentową z jakąś ampułką. Jednak nie wiem kiedy to będzie. Na razie jestem szczęśliwą posiadaczką prostych włosów.

Jeśli czegoś nie zawarłam w tym poście to śmiało możecie zadawać pytania. :)


***

Jeśli lubicie biżuterię ręcznie robioną, niezależnie czy przez Was czy przez kogoś to polecam sklep Gal-art. Aktualnie to ciekawy pomysł na spędzenie czasu, gdy jesteśmy zamknięci w domach. Możecie kupić tam półprodukty i stworzyć wymarzoną, taką jak chcecie bransoletkę czy inną biżuterię. 

14 komentarzy:

  1. A ja bym bardzo chciała mieć kręcone włosy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi pewnie wystarczyłoby samo keratynowe prostowanie, bo nie mam włosów ani prostych ani kręconych - takie "nie wiadomo co" ;) Przez to codziennie muszę sięgać po prostownicę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja fryzjerka również w niezbyt pochlebnych słowach wypowiadała się o tym zabiegu keratynowym, sama jednak nie muszę się tym przejmować, moje włosy są proste jak druty! Jednak dobrze wiedzieć, że coś takiego jest. Podziwiam Twoją determinację w dążeniu do prostych włosów!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Tego zestawu Benecos używałaś po nanoplastii? Jestem świeżo po zabiegu, na start kupilam szampon i odżywke rekomendowaną przez fryzjerkę, ale nie usmiecha mi sie kolejny raz wydawać tyle kasy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne aby było delikatne, nawilżało i nie zawierało SLS :) Fajnie też się sprawdza Nutka :)

      Usuń
  5. Jakich używałaś szamponów i odżywek w przypadku nanoplasti? Również tych samych co po kreatynie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Też się zastanawiam nad tymi dwoma zabiegami,mam suche puszące się włosy i jestem ciekawa czy keratynowe prostowanie mi się sprawdzi.Nie zależy mi na prostych włosach a na mega odżywieniu.Czy można farbować włosy przed keratyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed keratyną powinien być odstęp, lepiej farbować po. Jeśli chodzi o odżywienie to lepiej sprawdzi się keratyna.

      Usuń
  7. Ja mam o wiele mocniejszy skręt od ciebie i w wielu aspektach kompletnie się z Tobą nie zgadzam, a miałam 3 zabiegi co pół roku. Włosy były robione w różnych miejscach, ale z najlepszymi preparatami, o których informacji szukałam w wielu miejscach. Włosy u nasady kręcą się bardziej!!! Jak ma się mocny skręt i włosy z natury wysokoporowate jak ja, juz po 2-3 myciach delikatnych szamponem włosy nie były idealnie proste, a jedynie jak nigdy błyszczące i lekko pofalowane. Teraz chcę wrócić do skrętu i powiem tak - bez obcięcia włosów, gdzie był zabieg keratynowy skręt nie wróci do stanu poprzedniego. Obecnie ponieważ ostatni zabieg miałam 8 miesięcy temu moje włosy od połowy są bardziej pofalowane niż kręcone a od nasady mam piękne rulony. Ja polecam każdemu pielęgnację tego co się ma. Metoda OMO, olejowanie, odpowiednia pielęgnacja i stylizacja. Keratynowe prostowanie polecałabym bardziej osobom z lekkimi falami i względnie prostymi włosami. Co więcej zabieg może przeproteinować, więc w efekcie włosy mogą się puszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś robioną keratynę czy nanoplastię?

      Usuń
  8. Miałam keratynę trzy tygodnie temu, włosy z średniego brązu dwa tony pojaśniały do brzydkiego, żółtego rudego. Dopiero dwa tygodnie po zabiegu można farbować włosy. Końcówki muszę nadal prostować prostownicą, ponieważ jakby keratyna na nie nie zadziałała. Duży plus, to że włosy nie łapią wilgoci, np. podczas spaceru po deszczu, gdzie przed keratyną puszyłam się i wyglądałam jak wata cukrowa 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nano. U mnie też keratyna nie zdziałała cudów ;)

      Usuń
  9. Świetnie opisane. Dziękuję bardzo :)pozdrawiam Ewelina

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)

@templatesyard