Kosmetyki od Apis, z myślą o cerze naczynkowej

24 kwietnia

Odkąd pamiętam moja Mama narzeka na pękające naczynka. Nie tylko na twarzy - problem nie ominął dekoltu, szyi. Dzięki uprzejmości firmy Apis miałam szansę wybrać kilka kosmetyków do testowania, ale tym razem nie pomyślałam o sobie, a o Rodzicielce. Witaminowy krem do cery wrażliwej z poszerzonymi naczynkami to był mój wybór. Dodatkowo tonik oczyszczający, antybakteryjny z zieloną herbatą, a całość uzupełniła mgiełka, którą poleciła mi firma - z wodą różaną i ekstraktem dzikiej róży. 

Pozostało mi tylko czekać na opinię.



Jako pierwszego produktu, moja Mama, zaczęła używać mgiełkę do twarzy z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży. Mając już jakieś wcześniejsze doświadczenie z tego typu produktem -
 w którymś z kosmetycznych pudełek znalazłam mgiełkę z ekologiczną wodą z owoców pomarańczy i komórkami macierzystymi, miałam pewne wątpliwości czy moja Mama polubi się z nią. Ba, sama długo nie mogłam się przekonać. Obydwie mgiełki stosujemy tak samo: zamykamy oczy i rozpylamy na skórę twarzy (lub ciała). Dodatkowo świetnie się sprawdzają tego typu produkty do masek glinkowych, które nie powinny zasychać. Producent poleca stosowanie z peelingiem kawitacyjnym. Według mnie jest to idealny kosmetyk na lato, gorące dni. Sama używałam go zamiast kremu do twarzy - coś delikatnego, idealnie wnikającego w skórę. Nie mamy żadnego efektu obciążenia twarzy, a w zamian - niesamowitą świeżość. Jeśli już o niej mowa - nie zapomnijmy wrzucić ją do torebki. Już po dwóch psikach poczujemy odświeżenie, którego oczekujemy. 
Wracając do tematu, czyli cery naczynkowej i mgiełki z wodą różaną i ektraktem z dzikiej róży, jest to produkt działający stymulująco, poprawiający krążenie, a co najważniejsze - wzmacniający i uszczelniający naczynia krwionośne. Niesamowicie delikatny, szybko się wchłaniający. Podpytując Mamę co o nim sądzi, powiedziała to samo co ja o owocowej wersji - szybki kosmetyk odświeżający. A najlepsze jest to, że idealnie współgra z podkładem.


Przyglądając Mamie, poszukującej dobrego i działającego kremu do cery naczynkowej, który skutecznie usunie problem, widziałam przeróżne kosmetyki. Z jednymi lubiła się bardziej, kupując kolejne opakowania, inne od razu wrzucała do bubli. Wybierając coś dla niej, pomyślałam jeszcze o jednym - o wrażliwej cerze, która potrzebuje sporej dawki odżywienia. 
Co od razu spodobało się nam obu - forma opakowania. Dozownik z pompką gwarantuje higieniczną aplikację kosmetyku, bez konieczności wprowadzania bakterii. Krem jest bogaty w witaminę C - odpowiedzialną za młody wygląd, która jest bardzo silnym antyoksydantem. Dodatkowo bierze udział w syntezie kolagenu, umacniając skórę, a co za tym idzie - poprawia strukturę naczyń krwionośnych. Nakładana na twarz, poprawia jej strukturę i kolor, rozjaśnia plamy pigmentacyjne. Kolejny składnik, ekstrakt z miłorzębu japońskiego działa odżywczo na skórę. Proteiny jedwabiu to nie tylko zapobieganie wysuszania się naskórka. Składnik ten posiada ładunek elektostatyczny przeciwny do ładunku skóry (i włosów), dzięki czemu sprawia, że kosmetyk dobrze przylega, lepiej się wchłania. Ceramidy to naturalny składnik lipidów skóry. Z wiekiem oraz pod wpływem innych czynników zewnętrznych ich ilość zmniejsza się. Używając kosmetyków z ceramidami w składzie uzupełniamy te nasze, naturalne. Kwasu hialuronowego nie muszę nikomu przedstawiać - ostatnio jest na niego spore boom. Tzw. "eliksir młodości", który nie tylko dba o prawidłowe nawilżenie skóry, ale także odmładza. W praktyce krem nie pozostawia po sobie tłustej warstwy, dobrze się wchłania. Zamyka i wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych. Pozostawia twarz nawilżoną i gładką, a co więcej - dobrze współgra z podkładem. 


Tonik oczyszczający, antybakteryjny z zieloną herbatą wzięłam z myślą o nas dwóch. Odkąd bardziej zainteresowałam się kosmetyką, urodą, wiem jak ważne jest codzienne tonizowanie skóry. Jest to kropka nad "i", o której nie powinnyśmy nigdy zapominać. A niestety tak się dzieje. Wiele z nas nie zdaje sobie sprawy, jak ważny jest ten element w codziennej pielęgnacji. Przeciągając wacikiem nasączonym płynem tonizującym (ewentualnie micelarnym) przywracamy prawidłowe, kwaśne ph skórze. Dzięki temu, dajemy szansę powierzchni skóry na obronę przed bakteriami. Kiedyś nie lubiłam tego typu kosmetyku, ze względu na mocne, drażniące działanie. Dzisiaj stawiam tylko na delikatne produkty, antybakteryjne, lubiące się z cerą wrażliwą. Zawarta w toniku od Apis zielona herbata łagodzi podrażnienia, sama je nie wywołując. Żadnego pieczenia, nieprzyjemnych momentów. Dobrze tonizuje, pozostawiając skórę odświeżoną, czystą i nawilżoną.


Kosmetyki, które wybrałam dla Mamy, od Apis spełniły jej oczekiwania. Wygodne opakowania, skrywające w sobie bardzo dobre, przemyślane składniki, sprawiły, że już teraz myśli o kolejnym kremie do twarzy od tej firmy. Myślę, że posiadaczki cer naczynkowych powinny wypróbować ten zestaw na sobie. W końcu skoro jedna właścicielka tych problemów jest z nich zadowolona, może i kolejna będzie?


You Might Also Like

19 komentarze

  1. Super zestaw.
    To miło, że pomyslałaś o swojej mamie :)
    Mi po zimie na jednym policzku pokazały się takie mikro czerwone plamki i to nie znika :(

    OdpowiedzUsuń
  2. będę musiała siostrze je polecić, bo ona właśnie ma cerę naczynkową i od dawna boryka się z tym problemem.

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak moja mordka zareaguje na tonizowanie zieloną herbatą. Świetna recenzja. Obserwuję i pozdrawiam!^^

    Zapraszam do mnie na konkurs!
    www.jenydzemson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ich maskę arbuzową i jestem dosyć zadowolona. Sama nie mam problemów z naczynkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą mgiełkę z wodą różaną :) Bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z cerą naczynkową nie mam problemów, ale post jak najbardziej przydatny
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo obiecujący zestaw ;) z samego opisu przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super zestaw ;)
    Zapraszam:
    gebalaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy zestaw! Fajnie, że pomyślałaś o Mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super że pomyslalas o mamie, nie mam cery naczyniowej, ale moje dziecko chyba będzie miało po tatusiu

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię tą markę, ma fajne produkty :) Fajnie, że sprawdziły się mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko jest świetne oprócz tej mgiełki z róży - nie lubie różanych kosmetyków bo mi śmierdzą :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę podesłać link kuzynce :) Ona zawsze szuka dobrych kremów do cery naczynkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tą mgiełkę, ale jeszcze jej nie użyłam ;) Testowałam m.in. ich żel arbuzowy pod prysznic - pachniał obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej marki osobiście, ale sporo dobrego o niej czytałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam produkty od APIS są świetne. Szkoda, że te produkty nie są stworzone do mojej cery, bo ja cery naczynkowej nie posiadam :-(

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tej marki peeling do ciała, jest świetny! Tym bardziej mam ochotę na mgiełkę, bo najbardziej mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna recenzja :) ja mam tylko w jednym miejscu na twarzy naczynka a dokładniej z jednej strony nosa. A ostatnio mi się pojawiły koło kolana przez moją pracę :-/ ciekawe czy na kolanie by się sprawdziły bo mam mały kompleks przez to :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)