Lutowy houl z Zaful

02 lutego

Co jakiś czas prezentuje Wam moje zakupy. Dzisiaj nadszedł czas na Zaful  i jeszcze zamówienie przedświąteczne. Paczka chwile szła, ale było warto.

Co zamówiłam? Same zobaczcie. ♥

Na pierwszy ogień idą koce ogony syrenie. Fioletowy dla mnie, a różowy z myślą o mojej kuzynce i jej urodzinach. Wyglądają uroczo, prawda?


Kot nie pochodzi z Zaful :D




Kolejnymi, świetnymi ciuszkami są spodnie dresowe z motywem róży oraz zimowa, ciepła kurtka typu parka.  
Wszystko psuje idealnie i jest wykonane naprawdę dobrze. Spodnie super sprawdzą się na sportowe dni. Parka jest cieplutka i świetnie wygląda.



Dałam też możliwość wyboru mojemu facetowi, który wybrał taki zestaw do telefonów. Nie do końca wiem do czego on służy, ale on jest zadowolony :) 


Wpadło Wam coś w oko?

You Might Also Like

16 komentarze

  1. Też posiadam ten rózowy kocyk syrenki <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/02/kurtka-khaki-mix-stylow.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotek przepiękny haha ^ ^
    Mam kocyk syrenkę i uwielbiam spędzać w nim poranki czy wieczory :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  3. Syrenka mnie rozśmieszyła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakbyś mogła to napisz jaka jest jakość tych kocy, są w miarę ciepłe czy raczej materiał jest cienki?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne spodnie. A ten motyw z ogonem sereny jest świetny ;)

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Skusiłam się na podobną kurtkę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kurtki parki w kolorze khaki. Fajne zakupy Adriana Style

    OdpowiedzUsuń
  8. Tam masz błąd nad pierwszym zdjeciem. Zamiast koc masz kot :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam błędu :) Ma być Kot. Na pierwszym zdjęciu jest i on. :D

      Usuń
  9. Ale fajny ten syreni ogon :D Kurteczka jest świetna i wygląda na ciepłą :)
    Zapraszam na nowy wpis :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/02/kozuszek-i-bordowa-sukienka-z-falbankami.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)