Twoje stopy tego potrzebują! Czyli zbiór świetnych kosmetyków, za które Twoje stopy podziękują.

23 maja

Jeszcze kilka dni temu narzekaliśmy na brak słońca, niską temperaturę, całkowicie niemajową. Od wczoraj wystawiamy twarzy, nabieramy pierwszych rumieńców i w końcu czujemy wiosnę w pełni. Jest pięknie. Lecz przychodzi taki moment, w którym rezygnujemy nawet z balerinek, na rzecz sandałów lub nawet japonek.

Twoje stopy muszą wyglądać pięknie! :)





Maska złuszczająca to coś czego koniecznie potrzebują Twoje stopy. Pomyśl o tym już dzisiaj - proces złuszczania naskórka może trwać nawet około dwa tygodnie, a zacznie się już po 7-10 dniach. Dzięki temu zabiegowi Twoje stopy odżyją. Skóra będzie miękka, nawilżona oraz bez zrogowaceń. Maska jest wzbogacona aloesem, ekstraktem z ogórka, miodu, olejem lawendowym, kwadem hialuronowym oraz kwasami owocowymi. To prawdziwy zastrzyk piękna dla Twoich stóp.


Jeśli Twoja skóra nie potrzebuje aż takich radykalnych środków jak maska złuszczająca to postaw na dobry peeling. Sama uwielbiam limonkowy peeling do stóp z lawą wulkaniczną od Apis. Stosuj go chociaż raz w tygodniu,  na efekty nie będziesz musiała długo czekać. Piękna skóra stóp, nawilżenie, oczyszczenie, a do tego fantastyczne uczucie świeżości, o które tak trudno, gdy za oknem +30.


Nie zapominaj o dobrym pumeksie. Wybierz taki kształt, jaki Ci najbardziej odpowiada. Krótka rączka, płaska, a może całkowity jej brak? Znajdź idealny wariant dla siebie.


Masz ochotę na chwilę relaksu? Postaw na tonizującą kąpiel do stóp, która nie tylko zmiękcza stwardniałą skórę i odciski,a także przyśpiesza gojenie się drobnych otarć i zranień skóry. Przede wszystkim likwiduje uczucie zmęczenia stóp, a co za tym idzie - pobudza w nich krążenie krwi. Jak wykonać taką kąpiel? To proste. Pierwszy okro to niewielką zawartość saszetki nr 1 rozpuścić w ciepłej wodzie o odczekać, aż powstanie żelowy roztwór. Moczymy stópki 10-15 minut i wykonujemy krok 2, czyli dodanie niewielkiej zawartości saszetki nr 2. 5-10 minut relaksu i przechodzimy do kroku nr 3, czyli wmasowanie niewielkiej ilości preparatu z saszetki nr 3. Twoje stopy podziękują za pół godziny takiego odprężenia!


Jeśli chodzi o kremy do stóp to mam kilka swoich hitów: pierwszy z nich to krem od Tiande, regenerujący z tłuszczem węża. Nie uwierzycie, ale tak minimalna ilość wystarcza, aby skóra była odżywiona. Stosujemy rano i wieczorem. 


Shefoot to moje stopowe odkrycie. Nie dość, że pięknie pachnie to dodatkowo świetnie działa. Jest to krem, który absolutnie nie obciąża skóry stóp, jest lekki, a zarazem przynosi ukojenie. Nie jest mocny w działaniu, więc nie sprawdzi się u tych najbardziej wymagających. Ale jeśli już o nich mowa - borowina do stóp od BinogSpa to mrowienie przez co najmniej godzinę od aplikacji. Nie używaj go na dzień, jedynie na noc, przed snem. Mocny, borowinowy zapach, mocne działanie i absolutnie świetne efekty. 

Regenerujący krem do stóp to krem o dość ciężkiej konsystencji, który działa nawet do 2-3 dni. Posmarujmy na noc, dość dużą warstwę, aby cieszyć się miękką skórą, bez uczucia szorstkości. Bardzo dobry natłuszczacz, który szybko się wchłania i nie ma drażniącego zapachu.


A może coś mocniejszego? Serum stosujemy miejscowo, na najbardziej wymagające miejsca. To prawdziwa bomba odżywcza dla skóry. Stosowany regularnie przynosi zaskakujące efekty. Shefoot to lżejsza wersja, Podpharm dla tych wymagających czegoś więcej.


Upał daje się we znaki, a Twoje stopy to odczuwają? A co gorsza... nie tylko stopy? Dezodorant odświeżający stosujemy nie tylko bezpośrednio na stopy. Z psikaj wnętrze buta, aby poczuć dodatkowy komfort. Piękny zapach, delikatne nawilżenie i zapewniona świeżość - to jest Twój must have tego sezonu!


To jak?
Twoje stopy są gotowe na sandały?

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Stopy temat który większość osób unika i zapomina w ciągu roku :D, sama staram się regularnie nawilżać przy okazji balsamowania ciała. Gorzej u mnie ze złuszczaniem, ale pierwszy krok już kupiłam i niedługo zabieram się za skarpetki złuszczające ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje stopy zdecydowanie nie sa jeszcze gotowe...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja bym chętnie zafundowała moim stopom zabieg złuszczający :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie bym wypróbowała.
    Moim stopom by się na pewno to przydało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie nie lubie peelingow do stop. Pumeks o wiele lepiej dziala. I do tego jakis dobry balsam lub krem nawilzajacy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, stanowczo trzeba myśleć o stopach
    To już ostatnia chwila na zadbanie o nie

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście nie mam problemu z suchymi stopami bo nie przepadam za ich pielęgnacją, a raczej o niej zapominam ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio się zakochałam w nowym kremie od Evree, ma zawartość masła mango, tak tez pachnie i cudnie działa ;) Ale słodkie zdjęcie : >

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z niektórymi produktami muszę uważać, szczególnie z tymi nawilżającymi bo wywołują u mnie nadpotliwość stóp,ale dezodoranty używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zbliża się lato, więc czas najwyższy zadbać o pielęgnację stóp :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo by mi sie przydała taka złuszczajaca maseczka do stóp :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak muszę zadbac o stopy, szczególnie teraz po lecie. Ja ze swojej strony polecam skarpetki z wyciągiem z bluszczu z Mariona ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)