Skóra zwarta i elastyczna, a zmarszczki wygładzone w domowym zaciszu

05 maja

Wyobraźcie sobie, że używacie małego, pokrytego 24-karatowym złotem urządzenia, które w kilka tygodni nie tylko odmładza skórę, ale także wspomaga podtrzymanie owalu, a co za tym idzie - zmienia, wyszczupla kontur twarzy. Dodatkowo działa odprężająco i po kilku minutowym masażu czujemy się wspaniale.

Już nie musicie sobie wyobrażać. Nadchodzi pulsacyjny masażer do twarzy od DermoFuture.


Pulsacyjny masażer do twarzy posiada głowicę wzbogaconą 24-karatowym złotem. Jego zadanie to podniesienie owalu twarzy, przyśpieszenie krążenia krwi, dotlenienie skóry oraz zwiększenie jej elastyczności. Jak obiecuje producent, jego regularne stosowanie ma sprawić, że skóra stanie się zwarta i elastyczna, a zmarszczki wygładzone. 
Cały sekret kryje się w głowicy, która dzięki obecności 24-karatowego złota, uwalnia podczas masażu czyste jony złota, które stymulują produkcję kolagenu w skórze. Kolagen, czyli główne białko tkanki łącznej, główny składnik skóry, występuje w całym ciele człowieka. Służy jako substancja spajająca komórki. Z upływem czasu jest go coraz mniej, a nasza skóra staje się coraz bardziej pomarszczona, zmęczona. 


Masażer służy do stymulacji i masażu mięśni twarzy, ale możemy go stosować na szyję, kark, przedramiona. Co więcej możemy go stosować przy używaniu serum - w ten sposób wprowadzimy substancje aktywne w głąb skóry. Jego głowica, w kształcie litery T, bez problemu dociera do ciężko dostępnych miejsc np. w okolicach nosa. Jego używanie jest banalnie proste. Działa na baterię AA, którą umieszczamy nad włącznikiem. Po włączeniu urządzenia, zaczyna ono wibrować - prawidłowo trzymany wykonuje aż 6500 tys, wibracji na minutę. Używamy go regularnie, najlepiej dwa razy dziennie po około 2-3 minuty. 


Masażera używamy na oczyszczoną skórę twarzy i ciała. Jego stosowanie jest bardzo przyjemne i odprężające. Już po chwili masażu czujemy, jak skóra pod wpływem wibracji się napina, delikatnie ujędrnia. Na początku ten efekt jest chwilowy, ale po każdym zabiegu utrzymuje się dłużej. Już po 3 tygodniach zauważyłam pierwsze, widoczne efekty. Skóra została wyraźnie naprężona, a moja mama zwróciła uwagę na spłycenie zmarszczek. Co więcej, skóra pod oczami została wygładzona i rozjaśniona. Teraz tylko czekać na poprawienie konturu twarzy. To będzie naprawdę coś!


Pulsacyjny masażer do twarzy z głowicą wzbogaconą 24-karatowym złotem to idealne rozwiązanie dla osób, które w domowym zaciszu chcą poprawić kondycję swojej twarzy oraz poczuć odprężenie. Mimo dość wysokiej ceny, wydaje mi się, że warto w niego zainwestować. W końcu działanie doskonałe, a z urządzenia możesz korzystać Ty i Twoi najbliżsi. Poza tym - to doskonały prezent na zbliżający się Dzień Matki. 

Masażera szukajcie w sieci drogerii Rossmann.



You Might Also Like

14 komentarze

  1. Chce to <3 awwwwww <3 jak ja lubię takie gadżety :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo elegancko, ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to cudo i uwielbiam te 3 minuty każdego wieczoru kiedy mizia mnie po twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oOOo pierwszy raz to widze ale wyglada bosko :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, pierwszy raz widzę :D Chcę!

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam urządzenia jakie można stosować w domowym zaciszu, a przy tym świetnie się sprawdzają :) a poza tym jak elegancko wygląda :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Po zakończeniu czytania tej recenzji w mojej głowie siedzi stwierdzenie - "MUSZE GO MIEĆ" :D Chyba kupię mamie na Dzień Matki i będę sobie 'pożyczała' ;) Skoro można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu to... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglada kosmicznie ale chciałabym zobaczyć jak wygląda jego działanie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki interesujący gadżet :D Jestem ciekawa jego działania :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mam i używam od miesiąca, efekty z dnia na dzień coraz lepsze!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)