Białe kwiatowe bikini

23 maja

W poprzednim poście prezentowałam Wam stroje kąpielowe w barwach czerwieni. Dzisiaj co nieco o białych bikini w kwiaty oraz białych plażowych bikini od Zaful. Kroje, różnorodność oraz przyzwoite ceny sprawiają, że z pewnością każda znajdzie coś dla siebie - a jak wiadomo to co podoba się mnie, może nie spodobać się Tobie lub na odwrót. Na szczęście oferta jest naprawdę duża.

Aby jednak ułatwić Ci wybór wybrałam kilka propozycji, które mogą Ci się spodobać.

Pierwszy mój wybór padł na dość odważny, jaśniutki strój kąpielowy z paseczkami. Propozycja szczególnie dla tych nas, które chcą pochwalić się swoją figurą. Jestem pewna, że pięknie podkreśli kształty, zwłaszcza te szczupłe.
Druga propozycja to mocniej zabudowany biały w zielone liście strój. Wydaje mi się, że będzie dobrze sie spisywał przy większym biuście. Mimo, że zabudowany to jednak ogromnie seksowny.
I dość nieoczywisty, trzeci wybór, kwiatowy granatowy, jednoczęściowy. A jaki seksowny! Tylko dla tych odważnych.


Jednak moje serce skradły trzy bikini w kwiaty z kategorii "White Floral Bikini". Ogólnie ta kategoria skrywa tak wiele pięknych strojów, że naprawdę dziewczyny - jest w czym wybierać. Sama dostaje oczopląsu patrząc na te wzory. Są perfekt!

Pierwszy to połączenie dziewczęcego uroku z kobiecym seksapilem. Według mnie jest fantastyczny.
W drugim urzekła mnie to, że jest a'la dziergany na drutach. No która z Was nie chciałaby mieć takiego cuda w swojej kolekcji?
Trzeci to po prostu ideał. Widzicie te plecy? Jest przepiękny. Mam nadzieję, że ładnie wyeksponuje biust. 

Mam nadzieję, że pomogłam trochę z wyborem tego idealnego, ale mimo wszystko polecam przejrzeć całą, a przynajmniej większość, oferty Zaful. Wśród tak wielu wzorów i kolorów na pewno znajdziecie coś dla siebie. Have fun! :)



You Might Also Like

2 komentarze

  1. Widziałam te bikini w sklepie i chyba zamówię jakieś :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)