Annabelle Minerals, czyli magiczne trio do twarzy

21 marca

Kosmetyki mineralne to nadal nowość na polskim rynku.  Mówiąc koleżance o sypkim podkładzie mineralnym, ta nie do końca chciała mi w niego uwierzyć. Podkład to w końcu coś płynnego, puder - coś prasowanego lub sypkiego. Ile z nas potrafi ich używać? Ile z nas chociaż raz miało je na swojej skórze? 

Minerał, nierówny minerałowi. Dzisiaj pod lupą te od Annabelle Minerals.



Kosmetyki mineralne od Annabelle Minerals marzyły mi się już od dawna. Patrząc na produkty marki, wyobrażałam sobie jak mknę miękkim pędzlem typu flat top, a moja skóra robi się idealnie gładka. Gdy już dotarło do mnie zamówienie
i pierwszy raz wzięłam je w dłonie poczułam miłość. Uwielbiam minimalistyczne, eleganckie opakowania. Niestety, produkty sypkie zazwyczaj mają jeden minus - wysypują się poza sitko, co później powoduje niewygodnym wybieraniem produktu. Kosmetyki od Annabell posiadają sitka zamykane, które sprawiają, że produkt się nie wydostaje, a co za tym idzie - jest wygodny np. w podróżach.


Pędzel typu flat top od Annabelle Minerals to jeden z najlepszych pędzli jakie miałam okazję testować. Posiada syntetyczne, hipoalergiczne włosie o dużej gęstości i dobrym zbiciu. Jest niesamowicie miękkie, a przy tym sztywne, dzięki czemu idealnie aplikuje się podkład. Jego niewielki rozmiar sprawia, że dobrze się nim operuje, a bambusowa rączka dobrze się trzyma w dłoni. Flat top daje mocniejsze krycie niż pędzel typu kabuki. Łatwy i przyjemny w myciu. Jest na tyle funkcjonalny, że używam go zarówno do podkładu, jak i do pudru. Tu i tu rewelacyjnie zdaje egzamin.


Dobierając kolor podkładu kryjącego kierowałam się innym podkładem mineralnym, firmy X. Średni odcień z żółtymi oraz oliwkowymi tonami wydawał się idealny. Zespół Annabell Minerals wychodząc na przeciw moim oczekiwaniom oraz nie chcąc, abym wybrała zbyt ciemny kolor, wyraził wątpliwość do do mojego wyboru, jakim się okazał Golden Medium. Zostałam poproszona o podanie ulubionych podkładów i ich odcieni. Tak o to okazało się, że wybrałam podkład, który mógłby robić co najwyżej za bronzer - o czym przekonała mnie próbka dołączona do mojego zamówienia. Golden light to z pewnością mój kolor, którego nie muszę aplikować na szyję, ponieważ idealnie wtapia się w moją skórę, kryjąc niedoskonałości. Jest to kolor stworzony dla kobiet o beżowej cerze, ze złotymi akcentami. Niewielka ilość rozprowadzona pędzlem flat top wystarcza, aby pokryć całą buzię. Aplikację zaczynam od linii żuchwy przechodząc na policzki, nos, kończąc na czole. 


Jako właścicielka cery mieszanej ku tłustej często wybieram produkty matujące, które mają ukrywać błyszczące się miejsca na twarzy. Wiedziałam, że to puder matujący musi być kompanem mojego podkładu kryjącego. Czułam, że to będzie zestaw idealny. Nie myliłam się. Kosmetyki trzymają się aż do demakijażu na twarzy, nie tworzą sztucznej maski, a ich aplikacja przy użyciu pędzla flat top jest wyjątkowo banalna. Krycie oraz mat możemy stopniować
w zależności od ilości nałożenia kosmetyków. Pamiętajmy, że lepiej nałożyć dwie cienkie warstwy, niż jedną grubą. Puder daje idealne wykończenie makijażu, nie zmieniając koloru podkładu. Dodatkowo możemy używać go jako baza pod makijaż. Kosmetyki nie wywołują podrażnień i nie zapychają porów.


Annabelle Minerals to Polska marka, która skradła moje serce nie tylko poprzez eleganckie opakowania, ale także przez rewelacyjne działanie. Trwałość, poziom krycia oraz wydajność to z pewnością przeogromne plusy tych kosmetyków. Dodatkowo niewygórowana, a nawet powiedziałabym niska cena. Banalna aplikacja pędzlem flat top, sprawia, że nie musimy wydzielać dodatkowych parunastu minut na rytuał nakładania podkładu oraz pudru. Powiedziałabym, że po kilku dniach wprawy szybciej nakładam mineralne kosmetyki, niż zwykłe podkłady i pudry. Duża gama produktów (np. podkłady matujące, rozświetlające i kryjące dostępne łącznie w 66 odcieniach) sprawiają, że każda kobieta znajdzie coś dla siebie. Jeśli nie jesteśmy przekonane co do odcienia, najpierw najlepiej zamówić próbki - przystępne cenowo, pozwalające określić czy kosmetyk jest dla nas. A potem? Potem zostaje tylko kupić pełnowartościowe opakowanie
i cieszyć się piękną cerą.


po lewej zdjęcie bez makijażu, po prawej z użyciem podkładu golden light oraz pudru matującego oraz Annabell Minerals

You Might Also Like

23 komentarze

  1. Świetne. Chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podkład AM i kilka próbek. Baaardzo je lubię i również polecam :)
    PS. Ależ masz ciekawy kolor tęczówki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pudry mineralne <3 Zazwyczaj kupuję transparentne, ale kolorowe też są okej :P

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubie pudrów i ogólnie nigdy ich nie stosowałam. Nawet się na nich nie znam :D heheh

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przepadam za pudrami :) obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny produkt :) Chętnie wypróbuję :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. najbardziej mi odpowiada odcień podkładu golden light. Masz ładną cerę :) bez makijażu twoja buzia też pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy następnym razem będę szykowała się do kupna podkładu chyba zdecyduję się na ten sypki od AM :) bardzo ładnie i delikatnie prezentuje się na buzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy następnym razem będę szykowała się do kupna podkładu chyba zdecyduję się na ten sypki od AM :) bardzo ładnie i delikatnie prezentuje się na buzi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam minerały, zwłaszcza latem :) Masz piękną cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wolę LL, ale flat top mają świetny :) Ładnie wyglądają na Twojej buźce!

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie używałam minerałów, jakoś nie miałam okazji ich spotkać na mojej drodze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubie kosmetyki mineralne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie miałam okazji wypróbować minerałów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten pędzel i jest ekstra. Jeśli chodzi o podkłady to AM nie jest tak dobre jak Lily Lolo. Może zapychać i uczulać. Chyba nie jest do końca taki w 100% mineralny. Gdzieś o tym czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam oba i powiem Ci, że muszę je porównać nakładajac tym samym pędzlem. LL nakładałam jedynie Super Kabuki i były bardzo delikatne. Spórbuje flat topem :)

      Usuń
  16. Co tam minerały, jakie długie rzęsy <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Od dawna szukam dobrego mineralnego!

    OdpowiedzUsuń
  18. Niezwykle ciekawy blog. Warto zaglądać tutaj częściej. Pozdrawiam serdecznie, Oliwia Mrozowicz.
    http://oliwia-mrozowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię pudry mineralne ale tych jeszcze nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tych minerałów nie stosowałam. Używam czasami Amilie i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, ale krycie! :) Teraz daję szansę azjatyckim kremom BB - jeśli one nie zadziałają na mojej cerze, biorę się za minerały. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie miałam minerałów:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)