Sensilis, Maska i peeling 2w1

21 lutego

Każda z nas ma zabiegi, których nie lubi wykonywać. I to wcale nie dlatego, że są męczące. Nie lubimy ich tak po prostu.  Sama muszę się przyznać do rzadkiego robienia peelingów oraz nakładania masek. Chociaż czasami mam ochotę na chwilę relaksu, to zazwyczaj kończy się na ziołowej herbatce (ostatnio są to herbatki z EcoBlik). Gdy w końcu przyszło co do czego okazało się, że mój peeling marki X się przeterminował, a cała kolekcja maseczek nadaje się do kosza.

Trafiłam na coś, co daje mi radochę - w końcu ładne, eleganckie opakowanie wygląda lepiej w dłoni, niż kolorowe coś.



Kosmetyki 2w1 to raczej męska półka. My, lubimy mieć ich wiele. Najlepiej każdy do czegoś innego, o innych właściwościach. Firmy przebijają się w ofertach. Do cery takiej, a to do tego, a to ma zrobić to. Ostatnio stałam się raczej minimalistyczna i polubiłam mieć coś, co mogę użyć przynajmniej na dwa sposoby. Tak jak pisałam Wam w tym poście o makijażu, tak dzisiaj opowiem co nieco o pielęgnacji. 
Nigdy nie lubiłam nakładać na twarz maseczek, a wykonywanie peelingów to było święto. Pamiętam te pierwsze próby wysmarowania się bananem z dodatkiem miodu i czegoś  jeszcze, a potem nieprzyjemne zmywanie. A efekty? Chyba sobie wmawiałam, że jakieś są. Później doszły poważniejsze, saszetkowane maseczki, które miały zazwyczaj działanie antybakteryjne. Peelingi? Odkryłam jakoś później. Polubiłam je za to uczucie gładkiej skóry, znienawidziłam za potrzebę systematyczności. I tak o to nigdy nie zużyłam całego opakowania do końca. Zakładając bloga wszystko miało się zmienić. W końcu jestem blogerką, która powinna dbać o siebie bardziej niż przeciętna kobieta. Odkrywać, poznawać, testować. O ile do peelingów do ciała się przyzwyczaiłam (niedzielne, długie kąpiele to zdecydowanie mój nawyk), to te do twarzy nigdy mnie do końca nie przekonywały. Zwłaszcza, że moja skóra jest raczej tłusta, a wykonując mocny peeling - pobudzamy gruczoły łojowe do pracy. A co do maseczek? Nigdy nie lubiłam czekać przynajmniej 15 minut, aż będę mogła ją zmyć. Teraz jest już lepiej, potrafię czymś się zająć, siedząc wysmarowana na twarzy.


Maseczka i peeling w jednym to produkt aptecznej marki Sensilis - marki, która stawia na świat wrażeń. Ich celem jest dotarcie do prawdziwej kobiety - pełnej emocji, i pozbawienie jej troski w każdym momencie życia. Nie ważne czy jest ona bliska płaczu, radosna czy rozgniewana. Ma wyglądać i czuć się pięknie. Cały cykl uszczęśliwiania jej rozpoczyna się w prestiżowych laboratoriach, z siedzibą w Barcelonie. Odkryć w świecie piękna dokonują od ponad 20 lat. Innowacyjność oraz nowoczesność mają zapewnić satysfakcję nawet najbardziej wymagającym Klietkom, które potrzebują czegoś więcej niż zwykły kosmetyk. 


Ritual Care, czyli zabieg dwa w jednym wykonujemy na dwa sposoby - jako peeling oraz maskę. Producent zaleca stosowanie kosmetyku 1-2 razy w tygodniu. Maskę nakładamy na twarz i pozostawiamy ją na 15 do 20 minut. Za to peeling delikatnie wmasowujemy w wilgotną skórę, następnie go spłukując, lecz twarz nie wycieramy do sucha. 
Jest to kosmetyk przeznaczony do cery mieszanej i tłustej. Jego zadanie to normalizacja pracy gruczołów łojowych, wchłonięcie nadmiaru sebum, delikatne złuszczenie naskórka oraz oczyszczanie zatkanych porów. Te właściwości zapewnia obecność składników aktywnych: białej glinki z dwutlenkiem tytanu, która doskonale radzi sobie z mieszaną i tłustą cerą, cząsteczek jajoby, które mają zadanie złuszczające oraz kwas mlekowy, dodatkowo nawilżający oraz poprawiający koloryt skóry. To wszystko zamknięte w 75ml tubce, o bardzo eleganckiej, minimalistycznej szacie graficznej.


Ritual Care jako peeling

Podstawą dobrej pielęgnacji skóry jest peeling. Dzięki niemu pozbywamy się martwego naskórka, odblokowujemy pory, ale także odświeżamy i odmładzamy skórę, dbając o jej dobry koloryt. Jego regularne stosowanie potrafi zdziałać cuda. Nigdy nie byłam w tym dobra. Zapomniałam o tym zabiegu, chociaż niejednokrotnie widziałam, że moja skóra go potrzebuję. Dostając do rąk Ritual Care od Sensilis obiecałam sobie, że to się zmieni. Peeling wykonywałam raz w tygodniu przez ok. 3-5 minut. Bałam się, że będzie to zdzierak, który spowoduje mocne zaczerwienienie skóry, a dodatkowo przyśpieszy pracę gruczołów łojowych. Na szczęście, cząsteczki peelingujące jajoby okazały się być delikatne. Mocne, charakterystyczne dla tego zabiegu zaczerwienienie zniknęło, ale nie do końca. Pozostawia lekko różowawą twarz. Delikatna skóra w dotyku i zredukowanie sebum do minimum, spowodowały normalizowanie się skóry na kilka dni. Makijaż przestał spływać z twarzy, a strefa T wyraźnie wróciła do normy. 


Ritual Care jako maska

Jednak nie jako peeling podbił moje serce, a jako maska do twarzy. Nakładana raz na półtora tygodnia na 20 minut potrafi poradzić sobie z najróżniejszymi problemami cery tłustej i mieszanej. Jej kolor przed nałożeniem jest biały, a gdy zaczyna wysychać na skórze - robi się zielonkawa. Mając ją na twarzy czujemy mocne napięcie. Po zmyciu słabnie ono o połowę, a skóra staje się jędrniejsza i delikatnie nawilżona. Brak jakiegokolwiek sebum - wszystko idealnie wchłonięte. Nie zauważyłam żadnych, nawet minimalnych podrażnień. Pozostawia po sobie miłą w dotyku, odżywioną skórę, a jej dłuższe stosowanie prowadzi do ujednolicenia kolorytu.


Ritual Care, czyli maska i peeling 2w1 od Sensilis to kosmetyk, do którego z pewnością będę wracała mając problem z sebum. Cudownie sobie z nim radzi, poprawiając wygląd skóry. Odświeżona, zdrowa i nawilżona. Jej dodatkowym plusem jest brak parabenów.

Punkty, w których znajdziecie kosmetyki Sensilis dostępne tutaj.



***

Czy wiesz, że to miejsce tworzymy wspólnie?
Proszę, pomóż mi w zmianach i wypełnij ankietę. :)
Kliknij w  zdjęcie.


You Might Also Like

25 komentarze

  1. Uwielbiam peeling i maski ale ostatnimi czasy odeszłam od tych sklepowych i bawię się w małego chemika w domu :P

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam fioła na punkcie masek i peelingów, mogłabym wszystkie wypróbować. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro dla cery mieszanej i tłystej to nie dla mnie. Ja miałam serum z Sensilis, było bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
  4. coś podobnego typu 2 w 1 chyba miało lirene z wersji wybielającej :D ale nie dam sobie ręki uciąć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam maski, więc czuje się skuszona... obecnie mam krem tej marki i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam dużo o produktach tej marki. Z miłą chęcią bym coś przetestowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie sie prezentuje, wcześniej nic o nim nie słyszałam :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że jest dostępna w niewielu póki co punktach bo całkiem zachęcająco się prezentuje:) U mnie maseczki i peelingi to podstawa pielęgnacji i właśnie mam cerę mieszaną:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię kosmetyki Sensilis! Tego produktu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co miałaś szansę przetestować? :)

      Usuń
  10. Kurczę z jednej strony Twoja opinia jest bardzo zachęcająca! Ale z drugiej miałam kiedyś próbkę ich kremu i mnie uczulił. Teraz nie wiem, czy to był tylko ten jeden krem, czy też bym się nie polubiła z żadnymi ich kosmetykami :P Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakiś składnik nie spasował Twojej buzi? Warto przeanalizować skład, aby wiedzieć czego unikać.
      Buziak :*

      Usuń
  11. nie miałam jeszcze ale ciekawi mnie ten produkt .

    Jeśli masz ochotę to zapraszam do wspólnej obserwacji .
    Ja już zaobserwowałam ♥
    Buziaki ; *

    OdpowiedzUsuń
  12. W imieniu marki bardzo dziękuję za miłą opinię. Punktów, w których można kupić produkty jest sporo, bo są dostępne w drogeriach Hebe. Serdecznie zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Samo opakowanie zachwyca!;) Jednak minimalizm to jest to;) Dla mnie uporczywe jest zawsze balsamowanie, niby przyjemna rzecz, a jednak nie zawsze mi się chce po kąpieli wsmarowywać balsamy, a później czekać aż dobrze się wchłonie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. opakowanie - minimalistyczny design-to lubię. Świetna recenzja -może się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie produkty 2w1 :)

    Mogłabyś kliknąć u mnie w najnowszym poście :
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/02/cndirect-bezowe-sandaki-z-wiazaniem.html ?
    Z góry dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. O, nie slyszałam jeszcze o tej firmie, muszę się wczytać !
    Kochana mogłabyś poklikać u mnie w najnowszym poście o TU ? Byłabym wdzieczna :)
    Obserwuję.
    Pozdrawiam,
    PatrisyaStyle

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja bardzo lubię peelingi i mogłabym je robić sobie codziennie, choć wiem, że powinno się je robić góra dwa razy w tygodniu.
    Dziękuję za obserwowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja miałam podobną maskę z nivea ale ona była 3 w 1 z tego co pamiętam jako maska, peeling i żel do mycia nawet fajna była :) choć pod koniec już mnie jakoś denerwowała ale sama nie wiem czemu :P

    OdpowiedzUsuń
  19. takie połączenia dwóch kosmetyków jeszcze nie miałam, bardzo ciekawe rozwiązanie, gdyby był do mojej cery to częściej używałabym jako maski

    OdpowiedzUsuń
  20. nie stosowałam kosmetyków 2 w 1, ale ja musiałabym mieć do cery wrażliwej :P

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest to czego jeszcze nie mam w swojej kosmetyczce jesli chodzi własnie o Sensilis. Uważam ze kazdy z tych kosmetyków zasługuje na to aby go przetestować i sprawdzić na swojej skórze jego rewelacyjne działanie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)