Ocieplanie twarzy z Vita Liberata

27 lutego

W tym poście pokazałam Wam jak w łatwy sposób opalić się bez żadnych skutków ubocznych - poparzeń lub brzydkiej, pomarańczowej skóry, całkowicie zdrowo z odrobiną nawilżenia. Dzisiaj zaprezentuję łatwe i efektywne ocieplanie twarzy. Żegnaj bladości, witaj zdrowa buzio!




Bronzer mineralny od Vita Liberata, czyli Trystal3TM Minerals to kosmetyk, który w parze z pędzlem kabuki w mig ociepli buzię oraz wykonturuje ją.
Jeśli wydaje Ci się, że to nie dla Ciebie i nie potrafisz - mam nadzieję, że dzięki mojej krótkiej "instrukcji" chociaż spróbujesz. Uwierz - potrafisz.
Ocieplanie twarzy jest banalnie proste i nawet totalny laik da sobie radę - oczywiście, jeśli wybierze dobry produkt, którym ciężko zrobić sobie krzywdę.


Pierwszym krokiem jest wybranie kosmetyku odpowiedniego do naszej karnacji. Vita Liberata w swojej ofercie posiada dwa odcienie pudru: Sunkissed oraz Bronze. Posiadam pierwszy z nich, którego kolor idealnie pasuje do osób od jasnej do średniej karnacji.


Aby mówić o używaniu kosmetyku sypkiego, mineralnego najpierw musimy dowiedzieć się jak prawidłowo nałożyć kosmetyk na pędzel, tak aby dobrze się przykleił do włosia, a nie znalazł wszędzie tylko nie na nim. Nakładamy niewielką ilość kosmetyku, po czym kilka razy stukamy trzonkiem np. o blat stołu. Dzięki temu puder lepiej wejdzie we włoski. Tak przygotowanym pędzlem nakładamy produkt okrężnymi ruchami.


Często słyszy się, że kobieta nie wie w jakie miejsca powinna nałożyć bronzujący kosmetyk. Po to postało zdjęcie niżej. Po takim zabiegu, nie tylko wyglądamy jakbyśmy były muśnięte słońcem, lecz nasza twarz jest wysmuklona oraz nabiera wyrazu.
Bronzer zaczynamy nakładać od policzek. Każda z nas jest inna i ma inną twarz, więc musisz sama znaleźć miejsce, w którym powinien wylądować kosmetyk. Najlepiej zrób "kaczy dzióbek" i dotknij kości policzkowych. Są? Świetnie. Na nie później możesz nałożyć róż. Teraz zjedź trochę niżej, we wgłębienie.  To właśnie to miejsce, w którym powinien  znaleźć się bronzer. Spróbuj w wolnej chwili. Wgłębienia nie muszą być Twoją wyrocznią. Każda twarz jest inna. Manipuluj poziomami - raz nałóż go trochę niżej, raz wyżej, a potem wyśrodkuj. Te trzy próby pozwolą Ci ocenić w którym sposobie wyglądasz najkorzystniej. Pamiętaj o blendowaniu, czyli rozcieraniu produktu. Unikniesz ostrego, nienaturalnego przejścia pomiędzy kolorami. Możesz użyć pędzla typu wachlarz, aby delikatnie strzepać nadmiar kosmetyku. Nakładanie zacznij od zewnętrznej strony twarzy, kieruj się po ukosie w dół, tworząc lekki łuk. Nie rób idealnie prostych "kresek" - nadadzą ostrego wyrazu twarzy. Następnie nabierz trochę mniej kosmetyku i przenieś się na czoło. Bronzer umieść na jego bokach oraz przy górnej krawędzi twarzy delikatnie wchodząc na linię włosów. Gdy już to gotowe pora wysmuklić nos - jego płatki delikatnie pokryj kosmetykiem. Całość dokończ konturując linię żuchwy. Gotowe!
Pamiętaj, że lepiej nałożyć mało kosmetyku, a dopiero później ewentualnie go dołożyć. Maluj się zawsze w świetle dziennym - przy oknie, na balkonie. Dzięki temu unikniesz przesadzonego, komicznego efektu. A jeśli nałożyłaś zbyt dużo produktu i myślisz o jego zmyciu - lepszym sposobem będzie nałożenie warstwy pudru np. fixującego, ale nie transparentnego. 


Trystal3 Bronzing Minerals od Vita Liberata jest bardzo wydajny, a jego aplikacja prosta i przyjemna. Ciężko zrobić sobie nim krzywdę, a już odrobina daje pożądany efekt. Utrzymuje się na skórze cały dzień, a jego brązujące drobinki wchodzą w skórę dając efekt zdrowej i promiennej buzi nawet do pięciu dni. W zestawie otrzymujesz pędzel Kabuki. Świetnie wykonany, idealnie miękki. 



Kosmetyki Vita Liberata dostępne są stacjonarnie w drogeriach Sephora.



You Might Also Like

19 komentarze

  1. Świetna "instrukcja". :) Produkt ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc pierwszy raz o nim słyszę

    OdpowiedzUsuń
  3. O bardzo dobry instruktaż dla takich jak Ja:)
    Właśnie muszę poćwiczyć sztukę makijażu przed imprezą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię sypkie produkty:) z takich mineralnych mam fixer :) i nie mogę się napatrzeć na twoje piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, włosy masz śliczne;) Fajne wskazówki, również spróbuję doszkolić się w tej tematyce;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę ten bronzer, ale spisał się naprawdę dobrze :)
    Masz uroczy uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie pokazałaś na zdjęciu co i jak z nakładaniem bronzera :) Na pewno przyda się wielu dziewczynom ^^

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie, że tak to tu ukazałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ne słyszałam o tym produkcie nigdy, ale bronzery wybieram w kamieniu. Najlepiej mi się z nimi wtedy pracuje :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem czy ten odcień pasował by do mojej cery

    OdpowiedzUsuń
  11. ojojoj zdecydowanie za ciemny ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Konturowanie twarzy zawsze mnie zadziwiało i zawsze chciałam umieć to robić. Niestety, chyba nie mam do tego daru... Ale spróbuję zrobić to wraz z twoim przewodnikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy produkt, ale myślę, że mi by nie podpasował.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny produkt! :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny produkt !
    Twoje włosy mnie urzekły - PIĘKNE
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam, ale chętnie poznam, ciekawy produkt!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)