Missha, Glam Art Gloss

14 maja

Piękne, soczyste usta to prawdziwy atut każdej kobiety. Oprócz odpowiedniej pielęgnacji, ważna jest też odpowiednia pomadka, szminka czy błyszczyk. Na rynku mamy wybór niesamowity - od matowych róży po świetliste fiolety. Kiedyś bardzo modne błyszczyki, ustępują napigmentowanym pomadką. Ale kto powiedział, że błyszczyk nie może dodawać ustom koloru i robić to o wiele lepiej niż jego konkurentka?

Missha prezentuje błyszczyk Glam Art Gloss serii Signature.



Błyszczyk zamknięty jest prostokątnym, kanciastym opakowaniu, typowym dla tego typu produktu. Szata graficzna jest prosta, ale w swojej prostocie zawiera coś więcej - elegancję. Gdy tylko zobaczyłam ten kosmetyk, byłam nim zachwycona. Staranność o każdy detal czyni ten lipstick wyjątkowym. Na wierzchu opakowania widnieje logo Signature.



Błyszczyk ma dość ciekawy gąbeczkowy aplikator. Jest on płaski, sztywny, a także wygięty pod pewnym kątem. W pierwszej chwili aplikacja może wydawać się dość trudna, lecz ten kształt tak naprawdę pomaga w precyzyjnym nałożeniu kosmetyku. Jeśli chodzi o zapach jest on bardzo delikatny, lekko owocowy. Nie jest to słodycz, która drażni. Jest bez smaku, co u mnie jest ogromnym plusem - nie kusi zlizywanie.


Wiadomo, piękna prezentacja, precyzyjny aplikator to nie wszystko. Nawet najbardziej ekskluzywne wykończenie kosmetyku nie zastąpi nam jednego - działania. Tutaj mamy do czynienia z bardzo dobrze napigmentowanym błyszczykiem, który pozostawia na ustach piękny kolor. Nie jest on ani różowy, ani czerwony. Piękna, soczysta barwa zdobi usta, nadając im połysk. Dodatkowo nawilża wargi. Jeśli chodzi o trwałość, bez problemu wytrzymał na moich ustach 3 godziny, przy czym raz napiłam się wody. Według mnie całkiem dobry wynik, zwłaszcza jak na błyszczyk.


Błyszczyk ten, już wkrótce, dostaniemy na firmowej stronie Missha (dopiero od poniedziałku), a także w sklepie firmowym w Galerii King Cross Marcelin w Poznaniu.
Jego cena regularna to 54,90zł lecz aktualnie trwa promocja 
i możecie go zakupić za 41,17zł w ramach akcji Lip Festival. :)


Znasz kosmetyki Missha?
Używasz błyszczyków?
Jak ważna jest dla Ciebie cena produktu?


You Might Also Like

21 komentarze

  1. Uwielbiam takie pomadki ale nie mam idealnie białych zębów i za każdym razem jak pomaluję usta szminką lub czerwoną pomadką to wydaje mi się że moje zęby robią się żółte.. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam i jak widać wcale się tym nie przejmuję :) Trzeba nauczyć się żyć z defektami :)

      Usuń
  2. faktycznie trwałość jak na błyszczyk rewelacyjna, a i kolorek piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak błyszczyk trzyma się godzinę to już jest wow :)

      Usuń
  3. ładny kolorek ale dla mnie zbyt intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny! :) Nie bój się takich kolorków ;)

      Usuń
  4. kolor super bardzo mi sie podoba i widze ze dlugo sie trzyma lecz dla mnie za drogo jak na taka rzecz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogo, niedrogo. Lepiej czasami kupić jeden kosmetyk, a porządniejszy, niż 5 tańszych odpowiedników ;)

      Usuń
  5. Wow świetnie sie utrzymuje :)
    Ja również obserwuje ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3h na ustach i pewnie jeszcze troszkę by pozostał to faktycznie dobry wynik :)

      Usuń
  6. Piękny kolor a do tego trwałość rewelacja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3h jak na błyszczyk - jak dla mnie świetnie ;)

      Usuń
  7. usta Twe jak soczyste maliny i truskawy:D piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny kolor i długo się utrzymuje, za co wielki plus! Z tą firmą po raz pierwszy się spotykam :) Cena niestety jest dla mnie istotna i raczej za błyszczyk bym tyle nie dała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli porządny kosmetyk, to czemu nie? :)

      Usuń
  9. Idealna trwałość :)
    Osobiście nie przepadam za błyszczykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale ten podbił moje serce :)

      Usuń
  10. Piękny kolor i naprawdę w bardzo ładny sposób schodzi z ust :) Kiedyś na pewno bym się na niego skusiła, jednak teraz wybieram pomadki, błyszczyki poszły w odstawkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dni w których również sięgam po pomadkę,ale miewam też błyszczykowe :)

      Usuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)