Dachy, kuchnie i łazienki... czyli remontujemy dom

04 maja

Wiecie kiedy pierwszy raz czujecie się dorośli? Gdy idziecie do Ikei nie po pierdoły, nie po świeczki czy kolorowe słomki, a oglądać kuchnie. Bierzecie ołówek, metr, a nawet kartkę, a potem zapisujecie wszystkie wymiary.

Ostatnio dorosłam.




A potem jedziecie drogą i zamiast na kolorowe wystawy sklepów z odzieżą wypatrujecie dachów. Oceniacie, który kolor podoba Wam się najbardziej, czy Wasz kształt to blacha trapezowa, a może jednak pokusić się o blachodachówkę? I kolory. Pani w jednym ze sklepów daje trzy blaszki "ciemno brązowej powłoki", z której odrzucacie jedną, a pozostałe dwie leżą w kluczowym miejscu pokoju nie dając za wygraną. Jaśniejsza? Ciemniejsza? Czy ta jasna oby nie zbyt ruda? Ciemna nie za ciemna?


A potem przychodzi moment, w którym zastanawiasz się jak właściwie chcesz mieć w tym domu. Okej, kuchnia biała z a'la drewnianą podłogą. Ale czy pokusić się o beton architektoniczny do kuchni czy raczej postawić na szkło? Co wybrać? Kuchnia to jeszcze pikuś, bo prawdziwy dylemat nadchodzi, gdy się myśli o łazience. Dogadaliśmy się, że szarość jest jak najbardziej ok, ale jak ją wprowadzić? Którą ścianę zrobić jasną, gdzie dać dodatkowe akcenty, a i jaką podłogę wybrać.
Ratunku.


Zazdroszczę osobą, które potrafią mieć wizję. Wchodzą do pomieszczenia i już oczyma wyobraźni widzą jak to powinno wyglądać. Gdzie ma stać umywalka, gdzie umieścić fantazyjną płytkę, a gdzie najlepsze miejsce będzie dla ziół. 
Dlatego jeśli macie strony z inspiracjami, z czymkolwiek co mi tylko pomoże w aranżacji pomieszczeń - dajcie znać! 
I napiszcie, który kolor dachówki jest bardziej Wasz.. :)


Zobacz też:

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Mam za sobą remont i to był najgorszy czas ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Moi rodzice będą remontować łazienkę, ale chyba wiąże się to z przekopaniem całej chaty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Taak...ten etap wchodzenia w dorosłość mam już za sobą;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. polecam homebook.pl do szukania inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ehhh, na szczęscie mam to juz za sobą

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem na tym samym etapie, co Ty, więc wiem doskonale, co czujesz. Dla mnie remont to z jednej strony połączenie radości, że będzie coś zrobione po naszemu z tym, że pojawia się mimo wszystko trochę niepokoju, zamieszanie i przede wszystkim zmęczenia. Bo remont jest męczący.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)