Moje nowe dziecko - Olympus Pen E‑PL8

16 kwietnia

W życiu każdego człowieka przychodzi moment, że pragnie więcej. Więcej zarabiać, więcej dostawać, więcej dawać. U mnie ten moment nadszedł w okolicach początku marca, może końca lutego, gdy podjęłam decyzję - kupuję aparat.

Design dla blogerek


Olympus Pen swojego odbiorce miał znaleźć w osobie, która ceni sobie styl, design. To właśnie dłoń blogera miała pasować do niego idealnie. Może coś w tym jest, bo mnie przyciągnął. Niebanalny brązowy kolor (dostępne  jeszcze dwa: biały i czarny), dość kompaktowy (zmieszczę w torebce) i wpadający w mój gust. Przyznam szczerze, że miałam go kupować dopiero po urodzinach, w okolicach początku czerwca, ale jednak chęć posiadania go tu i teraz wygrała. Tak zaraz przed Świętami Wielkanocy już zaczynałam się nim bawić.

Korpus

Korpus jest przepiękny - brązowy, elegancki, maksymalnie stylowy. Posiada dotykowy wyświetlacz i bardzo intuicyjne ustawienie przycisków. Jest lekki, mieści się w dłoni i posiada maksymalnie dużo funkcji, które mogą przydać nam się w użytkowaniu. Po pierwsze - możliwość przesyłania przez wifi dzięki aplikacji, którą instalujemy na telefon. Wrzucanie fotek na Instagram banalnie proste. Zastanawiacie się co z edycją? Edytujemy i poprawiamy zdjęcie w aparacie. Ekran jest wysuwany, możemy go odwrócić i zrobić selfie, bez obawy, że utniemy pół twarzy.
Bardzo intuicyjny, niepotrzebujący instrukcji, z kilkudziesięcioma funkcjami. 
Aparatem bez problemu nakręcimy film, w dobrej jakości - także mogę zacząć kręcić vlogi! Chcecie? :D

W zestawie znajdziemy m.in. lampę błyskową (ktoś ich jeszcze używa?), baterię z ładowarką i pasek  na ramię/szyję.

Obiektywy

Pierwszym pytaniem, dość zasadniczym, było to jaki obiektyw, a może obiektywy wybrać. Standardowo w zestawie możemy kupić korpus z M.Zuiko Digital ED 14‑42mm 1:3.5‑5.6. Bałam się, że chociaż to dość uniwersalny obiektyw może mi nie wystarczyć. Rozmawiając ze znajomym, który profesjonalnie wykonuje zdjęcia, a także przeglądając masę recenzji tego aparatu wpadłam na trop 45-iątki 1:1.8. I tak oto posiadam dwa szkiełka - klasyczne, które można kupić w zestawie i trochę droższe -  M.Zuiko Digital 45mm 1:1.8. Od razu Wam powiem, że patrzyłam na używaną 45tkę i nie znalazłam nic ciekawego - ceny nie są o wiele niższe od nowego szkła, a my pewność, że jest czyste i ostrzy jak trzeba. A jak ostrzy! ♥

Coś więcej o samych zdjęciach

Tak jak wspomniałam - zdecydowałam się na dwa obiektywy. I to był strzał w dziesiątkę. Sam 14-42mm by mi nie wystarczył. Nie jest to zły obiektyw, bo jest bardzo dobry - świetnie sobie radzi w większych kadrach, na imprezach, a także w zdjęciach "z rąsi".  Jest przyjemnym obiektywem, a gdybym nie skusiła się na 45mm to pewnie uważałabym, że rewelacyjnym. Bo jeśli chodzi o 45mm to jest sztos. Zdjęcia produktowe, flat lay czy te portretowe - wszystko wychodzi jak z bajki. Dlatego jeśli zastanawiacie  się nad zakupem Pen'a to polecam dołożyć te "kilka" stówek i skusić się na drugi obiektyw. Mając obydwa jesteście spełnieni i możecie sfotografować prawie wszystko. 

A tutaj kilka przykładowych zdjęć:


Gdybym miała jeszcze raz podejmować decyzję jaki aparat wybrać i jakie obiektywy do niego dobrać postąpiłabym tak samo. Pen, w towarzystwie dwóch szkieł sprawuje się idealnie. Jeśli jednak nie chcecie wydawać dodatkowej kwoty i kupować drugi obiektyw -  i ten jeden, standardowy, wystarczy. 

Kiedy kupowałam Olympus Pen dużo osób pytało mnie co ze starym aparatem. Zarzekałam się, że go nie sprzedam, bo mój Zenit (manualne ostrzenie!) radzi sobie świetnie i na pewno nic go nie przebije. Robiąc nim zdjęcia Pen'a do tego postu denerwowałam się na niego. Już nie doceniałam jego jakości, a zdjęcia wcale nie wychodziły tak rewelacyjne jak chciałam. 
I wiecie co? Myślę o sprzedaży. Olympus Pen okazał się tak rewelacyjny, że niczego więcej mi nie potrzeba.

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące tego aparatu to piszcie w komentarzach :) 


Zobacz też:



You Might Also Like

5 komentarze

  1. Fajnie sie prezentuje <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/04/zapowiedz-stylizacji-babyblue.html

    OdpowiedzUsuń
  2. ile dałaś z aniego jeśli można spytać, zdjęcia piękne a jaki podręczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia naprawdę fajnie się prezentują :) Czekam na informacje jak bedzie się dalej "zachowywał" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się prezentuje. Wow zdjęcia wychodzą naprawdę świetnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)