Meet Beauty - jak mało dali, czyli prezenty od firm

23 kwietnia

Na początku zaznaczę, podkreślę i pogrubię - tytuł to ironia, trochę nawiązanie do niektórych "blogerek" - ale o tym osobny post.

Jako, że sama byłam i nadal jestem fanką postów "pokażę Wam co przywiozłam" pomyślałam, że to właśnie od niego zacznę swoją relację z Meet Beauty.

Szykujcie się na dłuuugiego posta, bo prezentów było naprawdę sporo!




Zacznijmy od Pierre Rene i Miyo - na stoisku, ale także na warsztatach z paznokci oraz makijażu dostałyśmy dość spory podarunek. Szczególnie urzekły mnie rozświetlacze. Na pewno jeszcze je u mnie zobaczycie - nie mogę się doczekać, aż pójdą w użycie.


W torbach, które dostaliśmy na koniec Meet Beauty, Neess przygotowało dla nas nową bazę peel of, lakier hybrydowy, dwa pyłki oraz pędzel do makijażu. Obiło mi się o uszy, że na ich stoisku "płacili" za zdjęcie dodatkowym produktem, ale nie skorzystałam z tego. Trochę żałuje - macałam ich pędzle i myślę, że warto je wypróbować. 


Stoisko Roge Cavailles kusiło produktami do mycia oraz higieny ciała - w moich rękach znalazł się olejek do mycia ciała. Pachnie pięknie! Natomiast w Musteli, firmie skierowanej do osób z lekkimi problemami skórnymi oraz dla mam i kobiet ciąży, pokładam dość spore nadzieje. Liczę na to, że set produktów w travelsizowej wersji pomoże w regeneracji mojej skóry po zimie - niektóre miejsca są tak przesuszone, że "zwykłe" produkty sobie nie dają rady.




Moja tuszowa natura ucieszyła się, gdy zobaczyła kolorowe produkty od So Chic! Tusze oraz pomadkę chętnie wypróbuje, a lakierami już zaopiekowała się mama. 


Annabelle Minerals rozpieściło nas olejkiem wielofunkcyjnym, którego jestem maksymalnie ciekawa oraz dwoma cieniami w bardzo ładnych kolorkach. Uczestniczyłam w ich warsztatach i powiem Wam, że chyba porzucę swój kryjący podkład od nich na rzecz rozświetlającego.


Marka od której zaczęłyśmy Meet Beauty - Efektima. Chyba wszyscy znają ich płatki pod oczy, a tu mamy nowość - w kolorze czarnym! Dodatkowo dostałyśmy trzy peelingi (na zdjęciu brakuje z węglem - oddałam bratowej) oraz olejek antycellulitowy. Ania z Kolorowego Kraju pisała mi już, że świetny, więc już wiecie co dzisiaj będę testowała. 


O2Skin i ich kosmetyki - jestem ich niesamowicie ciekawa. Przede mną testy kremu na dzień i na noc, a także pod oczy. Jednak najbardziej jestem zainteresowana ich bestsellerem - serum tlenowe to coś co pragnęłam mieć.



Na stoisku Eva przeprowadzano badanie skóry twarzy. Okazało się, że moje naczynka są w porządku, a zaczerwienia w normie. Jednak niskie nawilżenie skóry twarzy (Revlon przesuszył mi skórę, a ja go nie całkiem odstawiłam) spowodowało, że zostały mi dobrane kosmetyki do suchego typu cery. Tonik oraz krem są w kolejce jako "następne", a maska do stóp już zdążyła zostać skraść moje serce. Piękny zapach, świetna konsystencja. 


Kolejne kosmetyki pochodzą zarówno z końcowej torby Meet Beauty, jak i wykładu Tołpy, w którym miałam szansę uczestniczyć. Bardzo się cieszę, że się na niego wybrałyśmy. Uzupełniłam swoją wiedzę, którą teraz mogę Wam przekazać. Szykujcie się na post na temat niedoskonałości.



W torbie końcowej znalazłyśmy trzy maseczki - fioletową znam (kupicie ją w Lidlu) i bardzo lubię. Pozostałe dwie są dla mnie nowością, które chętnie wypróbuje.


Ufff.. koniec! Naprawdę tego sporo. Mimo, że wzięłam większą walizkę "w razie gdyby coś" to i tak się do niej nie załadowałam.

Czego jesteście najbardziej ciekawe?
O czym chciałybyście przeczytać pełną recenzję?


You Might Also Like

26 komentarze

  1. Ja nie zdążyłam porobić zdjęć, a już używam połowy zawartości torby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też tak szybko post napisałam! Szybko foty i do używania

      Usuń
  2. Tych kosmetyków z tołpy jestem bardzo ciekawa, będę wyczekiwać recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta szczotka z ness jest super!

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2018/04/z-motywem-kwiatow.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiły mnie produkty Tołpy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przywiozłam dużo mniej :D a i tak jestem happy i grzebię w torbie z lubością co chwilę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przywiozłam trochę mniej upominków, ale jestem mega zadowolona z warsztatów i kilku wykładów, na których byłam, a to wiedza ma zdecydowanie największą wartość na Meet Beauty :)
    Czekam na post o "blogerkach" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wiedza to coś po co tam przyjechałyśmy. :) a nie gifty, gifciki..

      Usuń
  7. Bardzo fajny wpis, a chciałam zaznaczyć, że niektóre oburzenia blogerek wynikały z tego, że firmy niektórym dawały dodatkowe upominki na stoiskach innym nie. Nie wiadomo na jakiej podstawie ktoś dostał. Pewnie dobrze zagadał, albo miał szczęście :) Ale całe wydarzenie było i tak super a że strony organizacyjnej rewelacja, miejsce przepiękne, zadbanie o nas czyli aż 300 osób na medal. Najlepsze wydarzenie na jakim byłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie będzie mowy o tych oburzeniach :*

      Usuń
  8. Szybka jesteś kochana! *
    Ja planuje jutro wpis oraz masę zdjęć:)

    Wspaniale było Cię zobaczyć oraz poznać osobiście i dziękuję za wspólną podróż!
    Mam nadzieję, że szybko znów się zobaczymy ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam wszystko pochować, posegregować i zacząć używać :) Wiec korzystając z niezbyt dobrego samopoczucia, które zostawiło mnie w piżamie, zajęłam się zdjęciami.

      Usuń
  9. Teraz wiem czego mam używać! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już też wczoraj porobiłam zdjęcia żeby jak najszybciej używać 😊 Dzisiaj zrobię prezentację 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Same cudowne kosmetyki ☺☺☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej ciekawi mnie baza peel off - możliwe, że jako pierwsze poznałyśmy rewolucję wśród lakierów hybrydowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na kolejny wpis, chociaż domyślam się, czego będzie dotyczył. A zdjęcia do wpisu sama już porobiłam, żeby móc zacząć część rzeczy używać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Było super, to prawda! Prezenty cieszą ogromnie! :) Od Polleny Evy też dostałam krem do cery suchej (chociaż jestem posiadaczką tłustej). ;P Niedługo i ja pokuszę się relację z konferencji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam od wczoraj ten tonik i zapowiada się bardzo obiecująco. :)

      Usuń
  15. Całkiem spore te "mało" :) Wpadł mi w oko owocowy peeling tołpy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Tołpa zdobywa serducha. :))) Też mnie bardzo ciekawi.

      Usuń
  16. Niektóre z blogerek nie byłyby zadowolone nawet wtedy, gdyby otrzymały cały karton kosmetyków. Super, że masz taki dystans, pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam produkty z Anabelle - używam co najmniej od dwóch lat. Ciekawa jestem tego olejku:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja chyba mam mniej hehe :) Było genialnie się znowu spotkać :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)