Czy to czym myjemy gąbeczkę ma znaczenie?

24 października

Inwestując w lepszą gąbeczkę do makijażu, nie chińską podróbkę, chcemy aby służyła nam jak najdłużej. W końcu nie wydałyśmy kilku, a kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt złotych. Staramy się przechowywać ją odpowiednio, myć jak najczęściej, ale zaraz... ona nadal nie jest czysta. I tutaj naradza się pytanie - czy środek myjący jest wystarczająco skuteczny?

Czysta gąbka = lepsza cera

Zacznijmy od tego, że higiena Twoich przyborów do makijażu jest bardzo ważna. Jeśli masz problem z trądzikiem, zapychaniem cery zastanów się czy odpowiednio dbasz o swoje pędzle i gąbeczki. Bakterie i kurz, które się na nich osadzają mogą niesamowicie pogorszyć stan Twojej cery. Pamiętaj, że dbanie o czystość to nie tylko estetyka, ale także, a nawet przede wszystkim, zdrowie i prawidłowa higiena. Pamiętaj o tym, że brud to nie tylko podkład, puder czy inny kosmetyk kolorowy. 

Czym myć?

 Zazwyczaj pierwsze podrygi w myciu przyborów, w tym gąbeczek do makijażu, wykonywane są "po prostu" - środek myjący typu codzienny szampon lub mydło do rąk, ciepła woda i myjemy przy pomocy dłoni. To błąd. Tego typu mydła i szampony mogą osadzać się np. na włosiu pędzla, przez co on stanie się niemiły, sztywny i nieodpowiedni dla naszej cery. Dodatkowo nie gwarantują skuteczności choćby np. dezynfekcji. Jeśli jednak upierasz się i nie chcesz inwestować w produkty przeznaczone do mycia pędzli czy gąbeczek, spróbuj szarego mydła od Biały Jeleń. Nalot pozostanie, lecz jest na tyle delikatne, że nie zrobi krzywdy włosiu. Skuś się jednak na płyn do dezynfekcji, który możesz używać przed każdym użyciem swoich ulubionych pędzli. Osobiście używam produktu od FM i jestem zadowolona.

Kolejna sprawa to przyrząd myjący. Tzw. silikonową łapkę dostaniecie na Allegro za grosze (pierwsze jakie wyskakują są w cenie ok. 5zł). Sama taką mam i uważam, że jest wystarczająca. Myślę, że nie ma po co wydawać więcej pieniędzy na ten przyrząd. Jednak mycie gąbeczki do makijażu to już inna bajka. Pamiętajmy, że to jest jednak gąbka, która kocha różnego rodzaje bakterie, drobnoustroje, a nawet krążą pogłoski, że potrafi wyhodować sobie robaki (chociaż ten ostatni punk to chyba bajki stworzone przez konkurencje). Zwykła silikonowa łapka sobie nie radzi z czyszczeniem tego produktu. Jednak i o tym ostatnio pomyślano - Beauty Blender stworzył przyrząd przeznaczony do mycia gąbek, ale umyjesz nim i pędzle. Keep.it.clean nakładamy na dłoń. Pędzle myjemy pocierając je o silikonowe wypustki. Natomiast gąbeczki myjemy najpierw pocierając, a później jakby mierzwiąc gąbeczkę w dłoni. Filmik dobrze obrazujący ten proces tutaj.
W zestawie z Keep.it.clean znajdziemy mydełko Solid mini i małą próbkę mydełka w żelu (idealna na wyjazdy).

Test - czy środek ma znaczenie?

 Przechodzimy do najciekawszej części tego postu - czy środek myjący ma faktycznie takie znaczenie. W jednym z kosmetycznych pudełek dostępnych na rynku Polskim znalazł się płyn do mycia gąbek i pędzli firmy RSS. Nie jest on tani, bo kosztuje prawie 50zł. Ma bardzo przyjemny, winogronowy zapach oraz dodatkowo dezynfekuje za co ogromny +. Przy moim pierwszym Beauty Blenderze ufałam mu, chociaż miałam pewne wątpliwości co do jego skuteczności. Jednak po rozcięciu BB zobaczyłam, że jest on czysty w środku, więc pomyślałam, że wszystko w porządku. Jednak jajeczko nie domywało się z wierzchniej części podkładu, przez co wyglądało (a może i było) na brudne. Dlatego postanowiłam przeprowadzić test.

W prawym narożniku profesjonalne mydło w płynie RSS, 
w drugim białe mydełko Mini Solid od Beauty Blender.



Test przeprowadziłam na oryginalnym Beauty Blenderze (wersja Royal) oraz na Blend It!. Małe jajeczko jednak zostawiłam w spokoju, ponieważ długi czas go nie używałam i po prostu było zakurzone, z czym poradzi sobie większość środków. Obydwie gąbeczki myłam za pomocą Keep.it.clean.

BB ma na sobie podkład po jednym użyciu, natomiast Blend It! z trzech dni. 


Dałam "fory" profesjonalnemu środkowi od RSS i wybrałam dla niego przeciwnika jakim jest mniej brudny Beauty Blender. Dla mydełka Mini Solid przypadła gorsza, brudniejsza wersja Blend It!.

Oto efekty:


Blend It! domyło się bez problemu z podkładu zaschniętego, z trzech dni używania. Natomiast płyn od RSS nie poradził sobie z jednodniowym, świeżym podkładem, chociaż cały proces mycia trwał dłużej i starałam się mocniej szorować. Dodam, że podkłady były te same.

Dopiero Mini Solid (w mgnieniu oka) domył Beauty Blender:


Walkę na środki myjące jednogłośnie wygrywa białe mydełko Mini Solid od Beauty Blender. FSS zużyję na pędzle, bo z nimi radzi sobie idealnie, więc nie jest to typowy bubel.

Jeśli jednak wydaje Wam się zbyt zwykłe - spróbujcie czarnego mydła na bazie węgla aktywnego. Nie brudzi gąbeczki, bo pieni się na biało. :)

Jeszcze dodam jak przechowywać mydło mini Solid - u mnie sprawę rozwiązał woreczek strunowy :)

 Zobacz też:
 porównanie orygianlnego Beauty Blendera vs Aliexpressowego

porównanie Beauty Blendera vs Blend It! 

Jak dbać o gąbeczkę do makijażu?



You Might Also Like

8 komentarze

  1. koniecznie muszę zainwestować w ten produkt, bo póki co stosowałam mydełko antybakterwyjne ale nie czyści tak świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myje gąbki szampanem Ale chętnie zaopatrzylabym się w coś specjalnego ��

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze myłam mydłem antybakteryjnym albo po prostu płynem do kąpieli
    ale przyznam że z chęcią spróbowałbym coś profesjonalnego

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety ma to wielkie znaczenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myję płynem do higieny intymnej, mam nadzieję że nie robię sobie krzywdy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ogólnie nie uzywam podkłasów ani fluidów ale owszem gdybym uzywała to tak bym czysciła heheh :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/10/hello-autumn.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam się, że trochę szkoda mi pieniędzy na takie specyfiki:P, myję delikatnym w szamponie do włosów dla córki.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)