OleoKrem do włosów od L'Biotica

25 października

Odkąd skończył się mój ulubiony krem do włosów szukam czegoś nowego. Od tego produktu oczekuję 100% skuteczności w ujarzmianiu loków, a dodatkowo kosmetyk nie może sklejać, obciążać ani powodować plątania się kosmyków. Nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez czegoś po umyciu włosów - bez spłukiwania, nawilżającego i sprawiającego, że wygląd zmienia się na lepsze.

Sprawdziłam nowość od L'Biotica, Biovax Pearl oraz Biovax Diamond - odżywcze oleo-kremy do włosów.



Oleo-krem dostępny jest w czterech wariantach: 
  • oleje dalekowschodnie Tusbaki i Perilla (Pearl)
  • oleje amazońskie i Babassu i Pequi (Diamond)
  • oleje indyjskie Moringa i Tamanu (Caviar),
  • oleje afrykańskie Aganowy i z Bobabu (Gold).


 Są to kosmetyki, których używamy na umyte, wilgotne włosy lub na suche - wszystko zależy od naszych preferencji, nawyków i wymagań. W obu przypadkach omijamy nasadę, skupiając się na długości włosów i końcówkach. Efekt zależy od sposobu aplikacji, ale ją już każda z nas posiada inną, swoją ulubioną. Osobiście wgniatam tego typu produkty od dołu, tak aby moje loki skręciły się jeszcze bardziej.

Moje wersje to Diamond oraz Pearl.


OleoKrem Biovax Diamond zawiera diament w połączeniu z olejami Babassu oraz Pequi, które pochodzą z tropikalnych lasów Amazonii. Pył diamentowy odbudowuje włosy, dodając im blasku. Olej Babassu to nawilżenie, wzmocnienie oraz zmiękczenie włosa. Coś dla takich osób jak ja - dzięki temu składnikowi rozczesywanie jest prostsze. Dodatkowo zapobiega przed rozdwajaniem się końcówek. Olej Pequi utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia, a dodatkowo pomaga w utrzymaniu koloru, połysku i gładkości. Przeciwdziałała plątaniu się włosów.


Wersja Pearl to mieszanka olejów dalekowschodnich Tsubaki oraz Perilla z proteinami perłowymi. Proteiny Perłowe działają podobnie jak keratyna. Pielęgnują i odbudowują włosy, nabłyszczające je. Olej Tsubaki bogaty jest w polifenole oraz kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-9, które nawilżają i regenerują włos. Olej Perilla to bogactwo kwasów omega-3 (więcej o nim poczytasz tutaj), najsilniejszy antyoksydant. Odnawia i pielęgnuje włosy łamliwe, osłabione oraz z rozdwajającymi się końcówkami.


Za kupnem tych kosmetyków przemawia przede wszystkim dobre działanie. Niezależnie, który wariant wybierzecie otrzymacie bardzo dobre nawilżenie włosów oraz dodanie im blasku. Dodatkowo zapanujecie nad swoją fryzurą, efekt puszenia zostanie zlikwidowany. Jeśli wolicie coś mocniejszego - wybierzcie Pearl. Odbuduje włos, chroniąc go przed kolejnymi uszkodzeniami. Diamond to wersja dla tych z nas, które mają problem z szorstkimi, trudnymi do rozczesania włosami. Sprawia, że są one miękkie w dotyku, a grzebień łatwiej przez nie przechodzi. 


Cała oferta Oleo-kremów jest dostępna choćby w sieci drogerii Rossmann, więc praktycznie na wyciągnięcie ręki. Ich cena na pierwszy rzut oka może wydawać się odrobinę za wysoka (ok. 18zł/125ml), ale patrząc  na działanie oraz wydajność kosmetyków jest całkowicie zrozumiała.




You Might Also Like

15 komentarze

  1. Lubie ich rzeczy, sa naprawde dobrej jakosci :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze się składa, wkrótce wybieram się do Polski i będę mogła je kupić w Rossmannie :) Szukam czegoś co mogłabym nałożyć na włosy po umyciu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno skuszę się na którąś wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że nie mogę ich przetestować :( Ale jak będę w Polsce to na pewno się skuszę na obie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam złotą wersję oleokremu i nawet ją polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. koniecznie muszę zaopatrzyć się w te kremy, znowu mam problem z kruszącymi się włosami :-/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawią mnie te kosmetyki; miałam je kiedyś testować, ale w końcu nie wysłali, w takim razie sama je sobie kiedyś kupię... oczywiście, jak zużyję zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę je przetestować, kocham wszelkie kremy, maski itd które ujarzmiają moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dużo dobrego słyszałam o tych kosmetykach, jak i o samej marce :) coraz bardziej przekonuję się do ich zakupu :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam maskę od nich i dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się przyjrzeć tym produktom, bo na punkcie pielęgnacji włosów mam bzika. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy wpis i recenzja chyba skuszę się i sama kupię OleoKrem. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja stosowałam już i diamond i gold i oba bardzo dobre. Gold cudnie pachnie, oba super pomagają na rozczesywanie i połysk. warto, lbiotica ma ogolnie dobre kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  14. Oleokremy są cudne i polecam wszystkim, serio warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)