Podsumowanie 2015 i moje postanowienia

31 grudnia

Nie wiem czy wiecie, ale mój blog wczoraj skończył rok. Pierwszy roczek dziecka zazwyczaj obchodzony jest z hukiem. Tort, szampan bezalkoholowy i masa życzeń. U mnie wyszło trochę inaczej, ciszej. Może i lepiej? Ten rok przyniósł wiele zmian, przemyśleń. Przyniósł dobro i zło. Chciałabym Was zaprosić na nieco inny post, taki podsumowujący 2015 i dwa dni 2014. Myślę, że warto. Choćby parę słów.



Uśmiechy, grymasy, wybuchy śmiechu i gniewu. Ten rok był przeplatanką emocji. Niespełnionych obietnic i dotrzymanych słów. Ogromem przemyśleń i refleksji. Czy był dobry? Nie wiem. Wiem, że chcę aby 2016 był lepszy. 
Długo myślałam nad postanowieniami.
Zacząć oszczędzać?
Pozbyć się nałogów?
Schudnąć?
To wszystko brzmi znajomo. Każda z nas może odhaczyć przynajmniej jeden z tych trzech celów. Lecz czy o to chodzi? Bo znów postanawiać w sobie zmiany, dążyć do tego przez pierwszy tydzień, a potem zapomnieć?
Mam kilka swoich postanowień. I tak, też na mojej liście znajduje się jedno z powyższych, może trochę zmienione.
Nie rezygnować z siłowni. Dążyć do wysportowanej sylwetki, braku zadyszki przy wchodzeniu na czwarte piętro i  w końcu założyć obcisłą sukienkę bez efektu ciąży.
Jest też coś ściśle związanego z blogiem. Chciałabym tu zostać i za rok napisać podobny post. Chciałabym zyskać sympatię większej grupy odbiorców, rozwijać się pod względem wiedzy, umiejętności. Więcej analizować, dostrzegać. Mieć więcej motywacji i mniej marnować czas na pierdoły. Wprowadzić pomysły, które kiedyś pojawiły się w moich myślach, nawet słowach, w życie. Dążyć do celu. Aby z jakiejśtam blogerki Delightful, stać się Kimś. Kimś z dużej litery,.
Dodatkowo postanowiłam więcej mówić co myślę i czuję. Wyjść za ściany, często gniewu, czasami zwykłego wstydu. Przekazywać jasne komunikaty. Jeśli coś mi nie pasuje nie mówić "nic", a mówić "coś". 
No i na sam koniec chciałabym się chociaż trochę usamodzielnić. Może nawet bardziej niż trochę. Po wakacjach znaleźć swój własny kąt, gdzie poczuję prawdziwą dorosłość, a nie tą, w której mogę kupić produkty +18. 


Czy rok 2015 przyniósł zmiany? Myślę, że tak. Stojąc wczoraj przed lustrem zobaczyłam, że mimo braku makijażu, stałam się kobietą. Już nie wyglądającą na 15, ale taką w pełni. W roku 2015 zaczęłam myśleć poważniej, chociaż miałam przerwy na robienie głupot. Ale w końcu kiedy będzie czas na ich popełnianie, jeśli nie teraz? W końcu człowiek uczy się na swoich, a nie czyichś błędach. 
Myślę, że jeszcze bardziej uświadomiłam sobie co w życiu kocham i co chciałabym robić. Częściej myślę o przyszłości, o tym jak będę się spełniała zawodowo.
Rok 2015 przyniósł mi też ogrom miłości. Uświadomiłam sobie jak wygląda ta prawdziwa miłość. Nie ta z milionem czułych słówek i uścisków. Ta, w której się na kogoś patrzy i się wie, że przy nikim już tak nie będzie. Również patrząc na bliskich zaczęłam ich inaczej dostrzegać. Naszą wspólnotę, coś co nie da się rozłączyć. Mimo niewypowiedzianych słów "kocham" wiemy, że tak jest. To się czuje.
Chyba muszę kończyć, bo mam łzy w oczach.

Kochani. 
Chciałabym aby 2016r. przyniósł Wam ogrom sukcesów i spełnionych marzeń. Aby każdy krok przybliżał Was do tego co kochacie. Abyście nigdy nie musieli słyszeć a nie mówiłem, ale aby Wasze uszy przepełnione były brawami. Pamiętajcie co jest w życiu ważne. Nie oszczędzajcie na tym, co da Wam wspomnienia. Abyście na starość mieli do czego wracać z uśmiechem, łzą wzruszenia. Pamiętajcie, że samozaparcie i chociaż odrobina wysiłku pomoże w zdobywaniu celów. Nigdy nie rezygnujcie z samych siebie. 
Chciałabym abyście w 2016 pamiętali kim jesteście. I aby to było dla Was motywem przewodnim.

Szczęśliwego Nowego Roku!





Do zobaczenia w 2016r.

You Might Also Like

28 komentarze

  1. Twój blog jest bardzo fajny a Ty wyglądasz na sympatyczną dziewczynę. Jeśli tylko utrzymasz swój obecny poziom to z pewnością szybko zbierzesz spore grono czytelniczek.

    Powodzenia w Nowym Roku, ja też mam zamiar nie rezygnowac z siłowni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. :)

      W takim razie trzymam kciuki również za Ciebie! :*

      Usuń
  2. Kinga. Toz Ty jestes KIMŚ!
    Bardzo dojrzały post. Podoba mi sie. Kurcze. Bardzo. Życzę Ci spełnienia tych wszystkich postanowień. Wszystkiego wspaniałego! Obłędnego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana! Takie miłe słowa. :*
      I dla Ciebie również, tylko najlepszych z najlepszych chwil! :*

      Usuń
  3. Piękny jest ten wpis :) bardzo motywujący :) i daje do myślenia :) życzę CI żeby wszystko poszło zgodnie z planem :))) :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dużo fajnej motywacji tu u Ciebie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak po chwili dopiero dostrzegłam jak bardzo motywujący jest ten wpis. :)

      Usuń
  5. Wszystkiego dobrego, by spełniły się te postanowienia i inne marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Motywacja to podstawa :) życzę powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok! :*

      Usuń
  7. Motywacja to podstawa :) życzę powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Motywacja to podstawa :) życzę powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim razie powodzenia w trzymaniu się postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę wytrwałości w postanowieniach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam co roku masę postanowień...zazwyczaj z dziedziny tych banalnych, jak właśnie schudnąć ale i tak nigdy nic z tego nie wychodzi. Mam nadzieję że u Ciebie będzie inaczej :*

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne portrety:) Wszystkiego dobrego w nowym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Dla Cibie również wszystkiego co najlepsze ;)

      Usuń
  13. Wiem , że Pani to już pisałam ,ale jeszcze raz dziękuje !!. Widzę , że jesteś w blogosferze ponad rok , mam nadzieje , że kiedyś na blogu zrobisz wpis o błędach blogerów . Jesteś , że tak napisze obczajona :-) więc twoje wskazówki będą cenne . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rok stażu to bardzo mało.
      A o błędach Blogerów można by pisać i pisać... Tylko, że sama czasami je popełniam, więc nie jestem żadnym góru. :D
      Zapraszam do obserwacji :)

      Usuń
  14. Ja mam tylko jedno postanowienie i postaram się go dotrzymać chociaż będzie ciężko :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)