Matujące podkłady od Kobo

Jako, że upały nas nie rozpieszczają, a na ich miejsce przyszło coś w rodzaju jesienio-wiosny, z deszczami i normalną temperaturą, znów zaczęłam się malować. W mojej kosmetyczce znalazło się sporo nowości, głowie podkładowych z drogerii Natura. Dziś chcę Wam przedstawić jedną z nich - matujący podkład od Kobo.




Praktycznie nie malowałam się od połowy czerwca. Raz na jakiś czas, do zdjęcia do dyplomu, nałożyłam delikatną warstwę podkładu, by przykryć drobne niedoskonałości. Dlatego sięgając ponownie po  mocniejsze produkty, trochę się bałam efektu maski i nienaturalnego wyglądu. Matte Cover to z nazwy podkład nie tylko matujący, ale też kryjący. Dość odważna mieszanka dla osoby bez makijażu od półtora miesiąca. 


Sięgnęłam po odcień 902 Nude, czyli drugi z kolorystyki. To trochę błąd, bo moja skóra nadal jest opalona, a on wydał mi się za jasny. Szybko przerzuciłam się na ciemniejszy, 903 Golden Baige. Ten spisał się idealnie pod  względem tonacji. Podkład przed użyciem musimy wstrząsnąć, ponieważ zawiera olej arganowy, który musimy  rozmieszać. Tak! Ten produkt nie tylko udoskonala naszą skórę, ale też ją odżywia.


Bałam się płaskiej twarzy, więc używałam go bardzo ostrożnie. Delikatna warstwa, bez większej przesady. Na szczęście nie ma się czego bać, bo nie robi on maski. Skóra wygląda na prawdę dobrze. Niweluje błyszczenie, matowi, a przy tym wyrównuje koloryt twarzy. Wygląda dobrze, możemy budować krycie i efekt. Nie ma typowego matowego wykończenia, a raczej takie zdrowe. Co do jego trwałości to jestem maksymalnie zaskoczona - trzyma się genialnie. Wyższa temperatura w mojej pracy, pot czy zapomnienie o tym, że jestem pomalowana i przetarcie twarzy dłonią - nie są mu straszne. Nie ściera się, nie waży i nie podkreśla suchych skórek. To mój nowy ulubiony podkład. 


Matte Cover z olejem arganowym od Kobo to moje nowe ulubione odkrycie. Dobrze się go nosi, a i kosztuje niewiele. Teraz jest na promocji i możecie go dorwać za niecałe 28zł, a z kartą Natura cena spada aż do 23,99zł! Warto po niego sięgnąć już teraz. Nie będziecie żałować.



5 komentarzy:

  1. Chętnie sobie go wypróbuj, akurat szukam czegoś nowego

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mi się podoba ze względu na jasne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. skoro Twój ulubiony to ja muszę go w końcu wypróbować ;)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dla mnie matujące podkłady, przy tym moja skóra jest bardzo wybredna :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)

@templatesyard