Pixie, czyli coś więcej niż minerały

27 listopada

Pamiętam moment, w którym pierwszy raz zobaczyłam post na Facebooku "Pixie Cosmetics wraca na rynek". KOSMETYKI MINERALNE. Wtedy dowiedziałam się, że istnieją minerały, które wkraczają w zupełnie inny wymiar makijażu. Akcja "próbki" i moja cera pierwszy raz poznała podkład w formie sypkim.


Dzisiaj jestem właścicielką pełnowymiarowych produktów.


Marka Pixie powstała w 2009r. Jest ona pierwszą, jaką miałam okazję zobaczyć od strony mineralnej. W momencie, gdy zobaczyłam ich logo, kosmetyki zapragnęłam je mieć. Pędzel Flat Top Buffing Brush zachwycał za każdym razem, gdy na niego patrzyłam. Marzyłam o nim, pragnęłam. Niejednokrotnie brałam udział w różnych rozdaniach próbkowych oraz pełnowymiarowych produktów. Poznałam ich podkłady w niejednym odcieniu, korektor pod oczy w wersji fioletowej, z uroczym elfem na opakowaniu. Do dzisiaj Pixie organizuje na swoim fanpage'u różne akcje, więc polecam polubić. Od jakiegoś czasu stałam się posiadaczką pełnowymiarowego (6,5g) podkładu Minerals Love Botanials w wersji kolorystycznej Brown Sugar, pudru Mega Matte Kapok Tree Powder w wersji solniczka (3,5g) oraz mojego największego pragnienia związanego z Pixie - pędzla Flat Top Buffing Brush.


Jak pewnie się domyślacie, marka Pixie i jej kosmetyki stanęły przed niełatwym zadaniem. Mając wcześniejsze doświadczenie z choćby próbkami, oczekiwałam od tych kosmetyków czegoś więcej. Zachwytu. Biorąc pierwszy raz do ręki podkład Minerals Love Botanicals w odcieniu Brown Sugar, który producent określa jako połączenie świata mineralnego z roślinnym, obiecuje naturalne krycie, dające jednolitą i nieskazitelną cerę, bałam się rozczarowania. Nie chciałam niszczyć opinii, wyobrażenia o tej marce. Okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Podkład, przy pomocy pędzla  Flat Top Buffing Brush idealnie sprawdził się na mojej mieszanej skórze. Ukrył rumiane policzki i drobne niedoskonałości, wyrównał koloryt. Nie stworzył efektu maski. Jego intensywność można stopniować, dodają kolejną warstwę. Dzięki temu jest to dobry wybór zarówno na dzień, jak i wieczór, gdy potrzebujemy czegoś mocniejszego. Mój kolor to Brown Sugar. Wybrałam go dzięki wcześniejszym próbką. Jeśli nie jesteście zdecydowane, który odcień sprawdzi się najlepiej na Waszej twarzy - możecie zamówić próbkę choćby tutaj w niskiej cenie. Próbka z pewnością wystarczy na niejeden makijaż, a Wy przekonacie się czy forma, kolorystyka oraz sam kosmetyk mineralny jest dla Was odpowiedni. 


Aplikacja jest przyjemna. Pędzel doskonale sobie radzi przy kolistych ruchach, ale także 'wklepywanych'. Posiada gęste, syntetyczne włosie  (nylon), które jest perfekcyjnie elastyczne, miłe w dotyku, a co najważniejsze odpowiednio miękkie. Nie podrażnia skóry twarzy. Nie ma problemu w utrzymywaniu higieny. Szybko się myje, a później wraca do swojego kształtu, bez odkształceń.

.
Aby móc stworzyć w pełni mineralny makijaż, dodatkowo dobrałam puder Mega Matte Kapok Tree Powder, który ma za zadanie zmatowić skórę twarzy. Jest on transparentny, nie zmienia koloru podkładu. Nałożony w niewielkich ilościach pochłania nadmiar sebum oraz utrzymuje podkład w ryzach przez cały dzień. Jego stosowanie zależy od własnych preferencji. Może używany jako baza pod makijaż, a także kosmetyk wykańczający.


Pixie Cosmetics spełniło moje oczekiwania. Okazało się, że kosmetyki są fantastyczne i warte swojej ceny. Posiadając je w swojej kosmetyczce, patrząc na nie, niejednokrotnie czujecie wyjątkowe uczucie. Ta marka naprawdę zachwyca.


You Might Also Like

17 komentarze

  1. Mam małą próbkę pudru, ale jeszcze jej nie otwierałam. Poza tym nie znam marki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta mała próbka powinna starczyć Ci na kilka razy :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nigdy nie miałam styczności z produktami marki Pixie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam nigdy a nawet nie słyszałam o ich produktach, ale z zewnątrz wyglądają całkiem ładnie!

    http://sharpeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dopiero zaczynam swoją zabawę z kosmetykami mineralnymi:) Do Pixie też kiedyś dojdę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam kompletnie, ale w sumie i nie uzywam takich rzeczy :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat o tej marce nie słyszałam nic.
    Testowałam LL i earthinity czy jakos tak ;)

    A tę markę widzę pierwszy raz na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Amazing products! *-* Thanks for sharing
    Great blog! I'm following you! Follow back? ***
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze mówiąc, nie znam tych produktów. Ale muszę przyznać, że bardzo ładnie się prezentują. Wyglądają elegancko i profesjonalnie. Ciekawą opcją jest również możliwość zamówienia próbek :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. pracowałęm dla tej marki na targac bardzo miło to wspomnam :)
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja szukam właśnie dobrych minerałów, bo skusiłam sięna Bare Minerals i zachwycona nie jest. Z Pixie mam próbkę podkładu o którym pisałaś i działanie jest fajne, chociaż kolor na teraz za ciemny jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj chciałabym wypróbować :)) Kocham minerały! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz spotykam się z tą marką :)
    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)