Skin79, krem BB w kolorze pomarańczowym

29 sierpnia

Nigdy nie lubiłam kremów BB. Na twarzy wyglądały nie tak jak chciałam. Za mało kryjące, za jasne, za ciemne, za błyszczące. Słysząc słowa Mamy jak mogę używać mocnych podkładów latem robiłam kolejne podejścia do coraz to nowszych, drogeryjnych specjalności. Zawsze z tym samym, negatywnym skutkiem. Od jakiegoś czasu blogerki, czasopisma urodowe i wszystkie kobiety na około trąbią o kultowych, koreańskich kremach BB.

Czy krem BB od Skin79 w kolorze pomarańczowym zasługuje na aplauz?
Czy setny post na blogu i ten kosmetyk to przypadek?



Kremy BB od Skin79 cieszą się dużą aprobatą wśród Kobiet. Ręka w górę, która by nie chciała choćby przetestować tego kosmetyku. Sama byłam ich ciekawa. W pudełeczku Shinybox znalazłam próbki klasyków - różowego i srebrnego. Jakiś czas później udało mi się wygrać na oficjalnym fanpagu pełnowymiarową wersję wybranego przeze mnie kremu. Klasyki były dla mnie zdecydowanie za jasne. Po konsultacji z osobą prowadząca fanpage Skin79 Polska zdecydowałam się na "model" pomarańczowy - Super Plus Beblesh Balm Triple Functions SPF50+ PA+++.
Miał kontrolować sebum, mieć matowe wykończenie, a do  tego kolorystyka miała być ciemniejsza. Ale czy faktycznie?


Bardzo ważną sprawą jest nie dać złapać się na podróbkę. Skin79 Polska to wyłączny Dystrybutor na terenie Polski. Tylko kupując na tej stronie mamy pewność, że dostaniemy oryginalny kosmetyk. Marka przykłada do tego dużą wartość. Na stronie internetowej możemy przeczytać, że oryginalne kosmetyki muszą spełniać następujące kryteria:

1. Wszystkie produkty są z nowym logo SKIN79.

2. Każdy produkt na opakowaniu ma opis w języku polskim .
 
3.Każda paczka jest oklejona firmową taśmą z logo SKIN79




od producenta:
  SKIN79 Super+ Triple Functions BB Cream (Orange)
Witaminowy krem BB o wysokim filtrze SPF50.
Przeznaczony dla cery tłustej, poszarzałej, zmęczonej, z przebarwieniami.
Nowoczesna formuła zapewnia kontrolę sebum oraz świeże, matowe wykończenie.

Multiwitaminowy kompleks pielęgnuję oraz dba o zdrowie i witalność skóry.


Niestety. Odcień pomarańczowego kremu BB jest również jasny. Nieco ciemniejszy niż jego bracia - różowy i srebrny, ale nadal jasny. Z pomocą przychodzi bronzer (dużo bronzera). Dzięki niemu skóra nie jest trupio blada.
Nakłada się go na twarz palcami, nigdy nie gąbeczką czy pędzlem. Bardzo dobrze się rozprowadza, nie smuży. Musimy uważać z ilością. Nie dość, że aplikacja kremu nie jest za fajna - łatwo wycisnąć bardzo dużo kosmetyku, to jeszcze jest on wydajny i może nas skrzywdzić efektem tapety. A tego nie chcemy, prawda? Najlepiej delikatnie przyciskać, tak aby nie zmarnować drogiego kosmetyku. 
Jego zdecydowaną wadą jest brak jakiejkolwiek nawleczki na ten *dzióbek*, z którego wydobywa się jasna maź. Muszę go trzymać cały czas w pudełku, w obawie przed nieplanowanym wypłynięciem. Kłopotliwe jest to również w podróżach. Pudełko zawiera więcej miejsca niż byśmy tego chciały.
Krem ładnie kryje niedoskonałości, ale matowienie skóry jest praktycznie niewidoczne. Nie świeci się jak te drogeryjne kremy, ale nie daje matowego wykończenia. Musimy użyć pudru sypkiego chcąc-nie chcąc. Swoją drogą, możemy przeczytać na fanpage'u firmy, że Skin79 wprowadza pudry, które mają idealnie współgrać z kremem BB. 
Skóra po nałożeniu stosownej ilości kosmetyku wygląda świeżo i promiennie. Mój mężczyzna zawsze gdy go użyje stwierdza, że "bardzo ładnie się dzisiaj pomalowałam", a podobno najbardziej lubi mnie w naturalnym wydaniu. 

A tak prezentuje się na dłoni:

Przed zakupem tego kremu BB lub innego z tej serii polecam najpierw sięgnąć po próbki. Kosztują one 5zł (aktualnie 2,50 - promocja). Przetestujemy każdy na własnej skórze, stwierdzimy czy chcemy pełnowymiarową wersję czy nie, a przy okazji - w razie niepolubienia się zaoszczędzimy sporo pieniędzy.

Sama go lubię, ale nie kocham. Mógłby zdecydowanie lepiej radzić sobie ze świeceniem twarzy, no i być ciemniejszy. :) 
W końcu to kosmetyk idealny na lato, a w lato - jesteśmy piękne i opalone, prawda? :)


You Might Also Like

10 komentarze

  1. O tych kremach czytałam sporo pozytywnych opinii :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ?
    Bardzo proszę :* Z góry ślicznie dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pomarańczowy jest dla mnie najlepszy ;) Ale niestety mam tylko wersję VIP Gold póki co ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję vip gold i lubię go nakładać gąbęczką :P dla mnie nawet on jest odrobinę za ciemny. Mam próbkę pomarańczowego, ale jeszcze nie użyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałam odlewkę od jednej blogerki chyba tej srebrnej wersji,ale niestety odcień dla mnie również za jasny dlatego czekam na zimę i zrobię kolejne podejście. Nałożony na twarz okazał się świetnym mazidłem,aż byłam w szoku,że to krem BB nie podkład!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na niego ochotę od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie ale na razie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jakoś wersja orange nie do końca mi podpasowała - zdecydowanie wolę swojego Vipa, najciemniejszy ze Skinów , poza oczywiście bronze jest purple ( przynajmniej w mojej ocenie )

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nic z tej firmy, a widzę, jak jest chwalona, aż mam chęć spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ciekawią, a jakże. Obecnie jestem opalona i nie wiem czy znalazłabym coś dla siebie, ale jesienią chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam ten złoty, liczę na to, że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)