Nowe współprace, czyli co m.in zobaczymy w najbliższym czasie na blogu?

22 sierpnia

Blogerki mają ten przywilej współpracowania z różnymi firmami. Jest to doskonała okazja dla wszystkich trzech stron. Dlaczego trzech? Bo też dla Was, czytelniczek/czytelników. Wy możecie dowiedzieć się czy warto na coś wydać pieniądze, firma zyskuje reklamę (lub antyreklamę), a ja - mam szansę rozwijać swoją pasję i poznawać coraz to nowe kosmetyki, na które nie zawsze byłoby mnie stać.
Ten tydzień był u mnie szczególnie "łaskawy". Rozpoczęłam współpracę z nowymi firmami, a kurier bywał częściej niż zwykle.


Chciałabym od razu wyjaśnić pewną kwestię. Jak zakładałam bloga to spotkałam się z opinią wśród znajomych, że zakładam bo go *będę dostawała kosmetyki od firm*. Jeśli ktoś myśli, że o współprace jest łatwo, a firmy faktycznie na prawo i lewo rozdają blogerkom kosmetyki - jest w błędzie. Na Polskim rynku jest XXXXX blogów kosmetycznych, drugi raz tyle blogów parentingowych, lifestalowych, modowych... Wyobraźcie sobie te liczby.
Nie jest łatwo się przebić, wybić. Stać się kimś. I jeśli sama mam czegokolwiek żałować, co do mojego bloga, to to, że nie założyłam go wcześniej.
Każda firma, która chce nawiązać ze mną współprace to dla mnie nagroda, wyróżnienie. Do moich słów, zdjęć przykładam się w 100%. 
Blog to nie tylko hobby, pasja. To też praca.

Przejdźmy do "chwalenia się", a także "spojlerowania" co znajdziecie między innymi w najbliższym czasie na blogu:


Szampon Rokitnikowy z Efektem Laminowania oraz Odżywka Rokitnikowa z Efektem Laminowania od Natura Siberica mam szansę przetestować dzięki www.organicos.pl .
Kosmetyki te wybrałam sama. Mam nadzieję, że moje włosy polubią się z tymi produktami. Pisząc ten post dopiero odklejam taśmę, która zapobiega wydostaniu się kosmetyku oraz gwarantuje, że jest on nowy, nigdy nieużywany. Zapach jest obłędny. Delikatnie pachnie cukierkami. Mmmm... Byleby się utrzymał na włosach. 


Moja współpraca z Verona Cosmetics trwa już dłuższy czas. Testowałam już podkład, bazę pod makijaż oraz dwa czarodziejskie flakoniki do paznokci od Ingrid, o których możecie poczytać tu, tu, tu i tu. Czy wiecie, że najczęściej trafiacie tutaj po wpisaniu słów kluczowych w google, które odnoszą się do tych kosmetyków?
Jestem ciekawa tej mascary. Mam nadzieję, że jest faktycznie wodoodporna. Wezmę ją pod prysznic! :)


Kosmetyki minaralne Lily Lolo mam przyjemność testować dzięki www.costasy.pl. Jest to dla mnie szczególnie ważne, ponieważ wiem, że sama aktualnie nie mogłabym pozwolić sobie na cały zestaw składający się z podkładu, pudru oraz pędzla Super Kabuki. Nie mogę doczekać się *pierwszego razu* z tymi kosmetykami.


Firma Dla przygotowała dla mnie krem na dzień "Niszcz pryszcz" oraz kwiat nagietka do sporządzenia naparu, którym mam przemywać sobie twarz rano i wieczorem. Podczas ustalania zasad współpracy pierwszy raz spotkałam się z tym, że miałam przesłać zdjęcia swojej twarzy (nos, broda, policzki, czoło). Te "krępujące" zdjęcia i ostatnio moje problemy z wypryskami sprawiły, że pani Marta dobrała do mnie krem "Niszcz pryszcz". Dodatkowo dostałam spis *co mi wolno, a co nie*. Dzięki temu dowiedziałam się, że peeling zwykły szkodzi mojej cerze. 


Mało brakowało, a moja współpraca z Cosmepick nie zaczęłaby się. Znalazłam od nich maila w spamie. Od tamtej pory regularnie się przyglądam temu folderowi. Powierzono mi zestaw ośmiu błyszczyków oraz toper, który ma przedłużać trwałość. Oprócz opinii pojawią się sweatche, dzięki którym łatwiej będzie klientkom wybrać kolor.


Wczorajszy dzień spędziłam w Krakowie na Bruchu Blogerskim organizowanym przez The Secret Soap Store. Oprócz zawarcia blogerskich znajomości i pogłębienia swojej wiedzy na temat pielęgnacji cery, stóp, włosów oraz goszczącej nas firmy, każda z blogerek dostała paczuszki, w których znalazły się kosmetyki. Wszystkie zgodziłyśmy się, że zapach grejfruta jest urzekający. Oprócz grejfrutowego balsamu do ciała dostałam mus pielęgnacyjny o zapachu melona oraz mydełko pachnące ogórkiem z koperkiem. Zaskakująca mieszanka, która nie wzbudziła we mnie pozytywnych skojarzeń. Cóż, bardzo przyjemne rozczarowanie. Zapach bajeczny!

________

Na co najbardziej czekacie? Czego jesteście najbardziej ciekawe? 
A może miałyście któryś z tych kosmetyków i już teraz możecie mnie zapewnić lub ostrzec co do jego działania? :)

______

klik       klik       klik       klik

You Might Also Like

43 komentarze

  1. Ale cudowności :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i też życzę miłego testowania :) Dobrze, że Cię tknęło, żeby zajrzeć do spamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję i również życzę miłego testowania, jestem ciekawa jak Ci się sprawdzi Lily Lolo. :) Ten pędzel wygląda na bardzo miękki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko wygląda ale i taki jest :)

      Usuń
    2. Mam podobny od Hani z Glam Brusha i też jest milusi, więc nie będę narzekać :D

      Usuń
  4. Najbardziej będę czekać na LILY LILO , serie rokitnikową i na.... niszcz pryszcz :D sama walczę z tym trudnym tematem i jestem baaaardzo ciekawa zwłaszcza , że otrzymałaś spersonalizowany wynalazek:) Gratulację ! Zasłużyłaś sobie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko cudowne :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile dobroci :) Gratuluję i zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem ciekawa Twojej opinii o natura siberica i lily lolu no i miłych testów życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na test tego cudnego szamponu:) oraz chciala bym prosic o wyjasnienie slowa z Efektem Laminowania :) :) oraz milego testowania :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli pozostawia na włosach warstwę ochronną, dzięki czemu uzyskujemy efekt laminowania. Włosy bardziej błyszczą, wyglądają na zdrowsze. Laminiować możemy również za pomocą najzwyklejszej żelatyny.
      Może stworzę o tym osobny post? :)

      Usuń
  9. Czekam z niecierpliwością na test kosmetyków do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale nowości :) sama lubię współpracować z różnymi firmami :) jak na razie na moim koncie jest 45 firm i myślę, że będzie jeszcze więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i owocnego testowania:)
    Zapraszam również do mnie, nowy post i możliwość przetestowania maseczki Pilaten KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja droga to ja Cię dobrze kojarzyłam.Widziałyśmy się wczoraj i nie pogadałyśmy ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka spóźniona to ja. :D Wiecznie :)

      Usuń
  13. Dużo tego :) Jnie, że będziesz testować kosmetyki Lily Lolo :) Są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne współpracę, na razie są tylko dla mnie marzeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałości :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Same wspaniałości :) zostaje na dłużej, by poczytać o tych nowościach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Minerały Lily Lolo bardzo lubię :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To w takim raziei czekam na relacje!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Założyłam bloga kilka miesiący temu i wszyszcy mnie pytają, czy już dostałam jakieś prezenty. Tak, producenci stoją w kolejce, żeby coś mnie prezentowac! :)
    Wiele z tych produktóe nie znam, czekam na recenzji :)

    Brzydki Ptak Blog

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja w ogóle nie widzę nic złego w zarabianiu na blogu czy wymianie barterowej. Każde media potrzebują funduszy żeby się rozwijać, bloger również, czemu ma nie otrzymywać wynagrodzenia? :)

    Gratuluję współprac najbardziej ciekawa jestem pierwszego zestawu do włosów, przyznam, że to mydełko koperkowe brzmi naprawdę intrygująco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem wymiana barterowa, pisanie o produktach danej firmy to reklama. Za reklamę się płaci. To normalne, że żadna początkująca blogerka nie weźmie, ba. nie dostanie nic pieniędzy za napisanie o produkcie. Ale jeśli ma się doczynienia z blogerką, która już coś osiągnęła - jest to zupełnie normalne.

      Usuń
  21. Dużo wspaniałych produktów :) Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej pozazdrościć, ja obecnie testuje trzy produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super kosmetyki do testowania :) Mnie najbardziej ciekawią minerały Lily Lolo, ale reszta też jest interesująca :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Niebieską (jak zwykle zresztą!) w 100% :)

      Usuń
  24. bardzo podoba mi się Twoje pierwsze zdjęcie, Rewelacyjnie na nim wyszłaś. Zainteresowałaś mnie kilkoma kosmetykami ;) Gratuluję możliwości testowania. Chętnie sama bym potestowała ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Sporo fajnych rzeczy do testowania otrzymałaś. Ja jeszcze nie miałam okazji z nikim współpracować

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję współprac i życzę przyjemnego testowania. Dużo pracy Ci się zapowiada teraz,aby wywiązać się z nich wszystkich,ale wiem sama po sobie jaką radość to daje :)
    Pozdrawiam ;*
    P.S. Poklikałam.

    OdpowiedzUsuń
  27. zestaw the secret soap store też mam :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)