Zły nastrój? Nie tej jesieni!

20 października

Dopada niespodziewanie. Nikt jej nie zaprasza, nikt jej nie chce. A jednak pojawia się praktycznie co roku.
A co takiego? Jesienna chandra.
I do mnie przyszła parę dni temu. Pomyślałam, że skoro wylot w ciepłe kraje w celu ponownego naładowania akumulatorów jest niemożliwy... to pójdę na zakupy. Pełna wigoru, chęci wydania pieniędzy poleciałam jak na skrzydłach i... nie kupiłam nic!
Oprócz trzech zdrapek po złotówce w kiosku przy ulicy...

A może tak... inaczej przetrwać jesień?



Po pierwsze... wspomnienia!

Wiadomo, że zdjęcie nigdy nie zastąpi rzeczywistości. Nie pozwoli dotknąć stopą błękitnej wody w basenie, poczuć na twarzy promieni słonecznych, ale za to... odświeży naszą pamięć. Jeszcze raz przeniesiemy się na roztańczoną dyskotekę, będziemy kąpać się o 2 w nocy w morzu lub zachwycać się widokiem z samego szczytu góry.
Taka dawka wspomnień z pewnością pozwoli nam przeżyć kolejny dzień. A po kolejnym dniu? Cóż... kolejne zdjęcia, wspomnienia, chwile... :)

torebki do kupienia tutaj

Po drugie... postaw na naturalne witaminy!

Jesienią atakują nas reklamy suplementów diety, które mają sprawić, że nasza energia, dobry humor nie zniknie tego sezonu. Niestety, w większości są to witaminy pozyskiwanie sztucznie. Nigdy nie wiadomo z jakiego źródła pochodzą i czy nie szkodzą, zamiast pomagać, naszemu organizmowi. Co za tym idzie - postaw na naturalność. Markety, osiedlowe sklepiki i targowiska są wypełnione pomarańczami, grejpfrutami i innymi owocami. Postaw na te sezonowe, zainwestuj w wyciskarkę (swoją kupiłam w Carrefourze, za ok. 30zł) i rób swoje własne, naturalne soki. Decydując się na pomarańcz dostarczasz swojemu organizmowi sporą dawkę witaminy C, czyli uodparniasz swój organizm. Dodatkowo beta-karoten zadba o piękny wygląd Twojej skóry. Zawiera witaminy
z grupy B
, w tym potas, dzięki któremu uzyskamy prawidłowe ciśnienie krwi i rytm serca. Za to grejpftut, mimo że lekko gorzkawy, to niskokaloryczny i przyśpieszający przemianę materii. Ponad to opóźnia proces starzenia i obniża cholesterol. Łącząc oba te owoce dostarczamy organizmowi wszystko to, co najlepsze. Zapewniam - pokochacie to połączenie!


Po trzecie... dodaj jesieni koloru!

Kto powiedział, że jesień ma być szara, bura i bez wyrazu? Dobra, przyznaję. Dziwnie byłoby wyjść
w deszczowy dzień z kolorowymi powiekami, ale usta... Czemu nie? Dodaj im koloru! Czerwień, róż, pomarańcz, a nawet fiolet. Mocno zaznaczone usta to z pewnością coś, co doda Ci nie tylko energii, ale też pewności siebie. Z pewnością przyciągnie wzrok nie jednego mężczyzny, a i koleżanki nie pozostaną obojętne. Przygotuj się na całą masę komplementów
i zazdrosnych spojrzeń. To z pewnością poprawi Ci humor. Nie tylko na jeden dzień.. :)

Wypróbuj pomadki Hean! Do kupienia tutaj

Po czwarte... Zmień swoje otoczenie i nastawienie!

Jesień wcale nie musi być szara i ponura. Kwiaciarnie pękają w szwach od pstrokatych kwiatów, a nowy, kolorowy bibelot będzie lepiej wyglądał na półce niż stara figurka z dzieciństwa. Postaw na kolor! Ale też nie zatrzaskuj drzwi przed mrozem. Wyjdź z domu. Sport? Spotkanie z dawno niewidzianą osobą? Wypad na drinka
w towarzystwie przyjaciół? Nie odmawiaj za każdym razem. Pogodę da się pokonać ciepłym szalikiem i włochatym swetrem. A gorąca czekolada, zaraz po przyjściu do domu nigdy nie będzie taka pyszna.


A jaki jest Twój sposób na jesienną chandrę?

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Rzeczywiście jesień to dobra pora roku na makijażowe "wyładowanie" :)) Tulę :***

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze napisane,przemyslane :) pozdrawiam JUSTYNA KWIATKOWSKA

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, nastawienie jest najważniejsze wg mnie. :-) Po za tym światełka choinkowe zawieszone na lustrze w pokoju też wiele dają! Mi poprawiły humor natychmiastowo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja w tym roku wyjątkowo mam niezły nastrój jesienny :) Ale to chyba temu że na wiosnę czeka mnie przyjście nowego życia na świat ... Mojego kochanego maleństwa :) To każe i pozwala cieszyć mi się na każdym kroku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaminy i kolor... tak, tak, tak!
    Nigdy nie muałam jesiennej chandry ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjjjj potrzeba mi było takie energetyzującego wpisu a jakże! Dziękuję Ci za niego ! KOchana zajrzyj do mnie jest tam info o naszych boxowych mikołajkach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej hej. Jestem Twoja partnerka od mikołajkowych boxow. Los w postaci interendo tak zdecydował;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaminy jesienią są bardzo ważne. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo tak, wyjście na dwór to najlepszy sposób na zły nastrój :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)