3w1: latarka, lusterko i błyszczyk

05 stycznia

W momencie, gdy naszą dużą torbę zamieniamy na małą, podręczną torebeczkę musimy z czegoś zrezygnować. Portfel, klucze, chusteczki - to podstawy. Dodatkowo krem do rąk i coś do ust. Na nic innego nie ma już miejsca. Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację, w której zależy nam na poprawieniu makijażu, ale a) nie mamy w czym się przejrzeć, b) jest ciemno,
c) obydwa punkty są prawidłowe.
Łazienka? Nie po drodze. Witryna sklepowa? Trochę kiepsko. Przyciemniona szyba przypadkowego samochodu? Ktoś może być w środku.

Ostatnio trafiłam na coś innowacyjnego. Latarka, lusterko i błyszczyk w jednym. Ciekawa?


Błyszczyk Beautycycle z pozoru wydaje się zwykłym, lekko czerwonawym mazidłem do ust. Dopiero po dokładnym przyjrzeniu dostrzec możemy nic innego jak.. swoje odbicie. Na jednej z prostokątnych ścianek przyklejone zostało małe lusterko, w którym możemy się przejrzeć, gdy akurat poczujemy potrzebę poprawy makijażu. Dodatkowo nie musimy martwić się już o prawidłowe światło. Po odkręceniu okazuje się, że zakrętka świeci intensywnym blaskiem. Światło LED wydobywa się z dwóch, symetrycznie położonych miejsc oświetlając usta.


Konsystencja błyszczyku jest bardzo gęsta. Po otwarciu może zdawać się, że będzie on lepki, nieprzyjemny w użytkowaniu. Pod wpływem ciepła warg lekko się rozpływa i klejenie się warg jest mało odczuwalne.. Dzięki miękkiej gąbeczce łatwo się go aplikuje, równomiernie rozkładając na ustach. Po nałożeniu czujemy mrowienie, które sprawia, że wargi delikatnie się powiększają i nabierają pełniejszych kształtów. Nie zauważyłam efektu nawilżenia, lecz delikatnie ujędrnia wargi. Nadaje ładny kolor, sprawiając że usta wyglądają na zdrowe. Dobrze się sprawdza w delikatnym, naturalnym makijażu na co dzień.
Całe szczęście, że producent pomyślał o innowacyjności i załączył do niego lusterko z małymi lampkami LED, dzięki czemu możemy w każdej chwili nałożyć kolejną warstwę. Błyszczyk szybko schodzi z ust. Nie wgryza się w nie. Pół godziny i musimy powtórzyć aplikację. 
Produkt znajdziemy w trzech odcieniach: champagne, passion oraz glitz.

Posiadam środkowy odcień, czyli Passion:


Jeśli chodzi o sam pomysł na stworzenie kosmetyku, który możemy użyć wszędzie, nawet po ciemku, producent zasługuje na uznanie. Niestety, nie do końca postarał się o jakość. Trwałość produktu jest dla mnie ważną cechą, ponieważ nie lubię robić częstych poprawek.  a tutaj błyszczyk się nie spisał. 
Dowiedziałam się, że błyszczyk przejdzie metamorfozę i powróci w lepszej odsłonie. Mam tylko nadzieję, że nie straci na innowacyjności, a zyska na działaniu.
Zachęcam do zaglądania tutaj i śledzenia nowości, ale nie tylko. Kazdyprodukt.com w swoim asortymencie posiada nie tylko kosmetyki, ale także produkty do domu oraz pomagające w prowadzeniu zdrowego stylu życia.


You Might Also Like

23 komentarze

  1. pomysłowo, jestem ciekawa innych odcieni

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja miałam taki błyszczyk z Gosha! I swieci do dzis:)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Producent miał świetny pomysł, z pewnością ułatwi tym rozwiązaniem życie wielu dziewczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  4. na ustach kolor wyglada ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lustereczko to dobry pomysł, chociaż błyszczyków nie używam bo na moich wąskich ustach wygląda to komicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł, tylko gdyby jeszcze był trwalszy...

    OdpowiedzUsuń
  7. pamiętam jak do szkoły dziewczyny przynosiły te błyszczyki i tymi lusterkami świeciły ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę taki błyszczyk :) no proszę zawsze można poznać coś nowego? Bardzo fajny gadżet :)
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę taki błyszczyk :) no proszę zawsze można poznać coś nowego? Bardzo fajny gadżet :)
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś prawie identyczny z Gosha. Opakowanie niemal to samo i byłam z niego bardzo zadowolona wiec może spróbuj z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda,że się nie spisał, jeżeli chodzi o trwałość.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że trwałość kiepska, ale takie opakowanie jak najbardziej zrobiło na mnie wrażenie. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

    OdpowiedzUsuń
  13. nie przepadam za błyszczykami ; ) ale gadżet z lusterkiem i latarka jest fajny ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy produkt. Moja siostra lubi takie gadzety :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawdę ciekawe opakowanie. ;] Szkoda tylko, że tak krótko się trzyma...

    OdpowiedzUsuń
  16. Posiadałam ot taki błyszczyk w kolorze brzoskwini, ale szybko światełka się zepsuły, niestety bo pomysł naprawdę fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne jest te opakowanie : ) pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz znaczy dla mnie bardzo wiele. Dziękuję ♥
Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj.
Chętnie Cię odwiedzę. Nie mam nic przeciwko zostawianiu linka do Twojego bloga w komentarzu, ale i bez tego bez problemu Cię znajdę. :)